Wojciech Wiliński, aktor teatralny i filmowy znany z kultowych produkcji „Czterdziestolatek” i „Miś”, zmarł w wieku 86 lat. O śmierci artysty poinformował Teatr Żydowski w Warszawie, z którym współpracował od 2004 roku.
- Wojciech Wiliński zmarł 3 marca 2026 roku w wieku 86 lat
- Aktor znany z ról w „Czterdziestolatku”, „Misiu”, „Pitbullu” i „Tygrysach Europy 2”
- Współpracował z Teatrem Żydowskim w Warszawie od 2004 roku
- Występował też w Teatrze Syrena i Teatrze Muzycznym w Gdyni
- Był synem aktora Kazimierza Pawłowskiego
Wiliński urodził się 1 lutego 1940 roku w Warszawie. Był synem aktora Kazimierza Pawłowskiego, co pokazuje, że teatralna pasja była w tej rodzinie dziedziczna.
Długa kariera teatralna
Jego droga artystyczna rozpoczęła się w Teatrze Muzycznym w Gdyni, gdzie występował w latach 1959-1962. Następnie, przez ponad dekadę (1964-1976), był związany z warszawskim Teatrem Syrena. Równolegle, w latach 1970-1993, współpracował z legendarnym „Podwieczorkiem przy mikrofonie”.
Ostatnie lata kariery poświęcił pracy w Teatrze Żydowskim w Warszawie. Zagrał tam w spektaklach takich jak „Marzec ’68. Dobrze żyjcie - to najlepsza zemsta”, „Noc całego życia”, „Ach! Odessa - Mama…”, „Księga raju”, „Dla mnie bomba” czy „Kamienica na Nalewkach”.
Znany z kultowych filmów
Choć teatr był jego główną sceną, to właśnie role filmowe i serialowe przyniosły mu największą popularność. Widzowie pamiętają go przede wszystkim z „Czterdziestolatka” i „Misia” - produkcji, które stały się częścią polskiej kultury popularnej.
W późniejszych latach można było go zobaczyć też w nowszych serialach - „Pitbullu” i „Tygrysach Europy 2”, co pokazywało, że nie stracił nic ze swojej aktorskiej energii.
Wspomnienia teatru
Teatr Żydowski w Warszawie pożegnał aktora ciepłymi słowami. Jak czytamy na profilu teatru:
„Przez lata współtworzył repertuar Teatru Żydowskiego, budując swoją pozycję wyrazistego i oddanego scenie aktora. Odszedł człowiek teatru, którego talent i wrażliwość pozostaną w pamięci publiczności i współpracowników”.
To już kolejna strata dla polskiego środowiska aktorskiego. Wiliński odchodził w tym samym roku, w którym teatr i film tracą wielu doświadczonych artystów.
Aktor miał za sobą ponad 60 lat pracy na scenie i przed kamerami. Do końca pozostał aktywny artystycznie, co pokazuje jego zaangażowanie w spektakle Teatru Żydowskiego.
Źródło: RMF24


Komentarze