Cena złota osiągnęła rekordowy poziom przekraczający 5,5 tys. dolarów za uncję po dziewięciu dniach nieprzerwanego wzrostu. Kruszec zyskał wczoraj 3,2 proc., co kontynuuje imponujący skok o 4,6 proc. z poprzedniego dnia - największy jednodniowy wzrost od marca 2020 roku.
- Cena złota przekroczyła 5,5 tys. dolarów za uncję - to historyczny rekord
- Od początku roku złoto podrożało o 28 proc., a srebro aż o 65 proc.
- Wzrosty napędzają napięcia geopolityczne i obawy o Fed
- Zmniejszona płynność rynku prowadzi do większej zmienności cen
- W Polsce uncja złota kosztuje obecnie 18 733,46 zł
Od początku 2026 roku złoto zyskało już około 28 procent. To imponujący wynik, ale srebro przebiło go z nawiązką - podrożało aż o 65 procent. Bloomberg donosi, że za wzrostami stoją osłabienie dolara oraz odpływ kapitału z obligacji państwowych i walut.
Geopolityka i Fed napędzają „gorączkę złota”
Inwestorzy uciekają do metali szlachetnych z powodu rosnących napięć geopolitycznych. Do tego dochodzą obawy o przyszłość Rezerwy Federalnej USA - jej niezależność stoi pod znakiem zapytania. To napędza tzw. „debasement trade”, czyli strategię ochrony kapitału przed dewaluacją walut.
Wśród kandydatów na przewodniczącego Fed wymienia się Ricka Riedera z BlackRock Inc. Ten zarządza gigantycznymi środkami - około 2,4 bilionami dolarów w strategiach obligacji jako dyrektor inwestycyjny w dziale instrumentów o stałym dochodzie.
Banki wycofują się z handlu metalami
Rekordowe ceny mają swoją ciemną stronę. Simon Biddle, szef działu metali szlachetnych w firmie brokerskiej Tullet Prebon (należącej do TP ICAP Group), ostrzega przed konsekwencjami.
Banki nie dysponują nieskończonymi bilansami, by handlować metalami szlachetnymi
W efekcie instytucje finansowe ograniczają angażowanie się w transakcje na rynku metali szlachetnych. To prowadzi do zmniejszonych wolumenów obrotu, mniejszej płynności i większej zmienności cen.
Co dalej z cenami kruszców?
Eksperci wskazują też na zjawisko „gamma squeeze” - techniczny mechanizm, który może jeszcze bardziej napędzać wzrosty. Ten sam efekt widzieliśmy podczas pandemii COVID-19, gdy złoto ostatni raz notowało tak spektakularne jednodniowe wzrosty.
Dla polskich inwestorów to sygnał do uważnego monitorowania sytuacji. Uncja złota kosztuje obecnie 18 733,46 złotych, ale przy tak dużej zmienności rynku prognozy są niepewne. Jedno jest pewne - złoto ponownie udowadnia, że w niepewnych czasach pozostaje „bezpieczną przystanią” dla kapitału.


Komentarze