Dwa potwierdzone przypadki wirusa Nipah w indyjskim Bengalu Zachodnim spowodowały wzmożenie kontroli granicznych w kilku krajach Azji. Władze Indii prowadzą szerokie dochodzenie epidemiologiczne obejmujące 196 osób, które miały kontakt z zakażonymi.
- Dwa przypadki wirusa Nipah potwierdzone w Bengalu Zachodnim od grudnia 2025
- 196 osób objęto nadzorem epidemiologicznym - wszystkie testy ujemne
- Singapur, Hongkong, Tajlandia i Malezja wzmocniły kontrole graniczne
- Wirus ma wysoką śmiertelność, ale nie rozprzestrzenia się masowo
- Brak szczepionki i specyficznego leku przeciwko Nipah
Alarm w regionie mimo małego ogniska
Singapur, Hongkong, Tajlandia i Malezja natychmiast zareagowały na doniesienia z Bengalu Zachodniego. Na lotniskach wprowadzono skanowanie w podczerwieni pasażerów przylatujących z tego regionu Indii. To reakcja na wirus, który - choć nie wykazuje zdolności do masowego rozprzestrzeniania - wzbudza strach swoją śmiertelnością.
Rząd indyjski prostował medialne doniesienia sugerujące większą liczbę zakażeń. Wszystkie 196 osób, które zidentyfikowano jako kontakty i objęto izolacją, miało ujemne wyniki testów.
Dlaczego Nipah budzi takie obawy?
Wirus Nipah ma w sobie połączenie cech, które napędzają najgorsze scenariusze. Wysoka śmiertelność - od 40 do nawet 75 procent w niektórych ogniskach. Dramatyczne objawy neurologiczne. Brak leku. Brak szczepionki.
Ale jest jedna różnica względem COVID-19. Nipah nie okazał dotąd tego, co napędza pandemie: zdolności do masowego rozchodzenia się w populacji. Okres inkubacji wynosi zazwyczaj od 4 do 14 dni, choć odnotowano przypadki dłuższego okresu.
Główny rezerwuar w nietoperzach
Źródłem wirusa są nietoperze owocożerne z rodzaju Pteropus. To one stanowią naturalny rezerwuar Nipah. Wirus może się przenosić na ludzi bezpośrednio przez kontakt z zakażonymi zwierzętami lub ich wydzielinami.
Eksperci podkreślają, że nawet pojedyncze przypadki w regionie, gdzie wirus występuje od lat, przynoszą najczarniejsze myśli - jak zauważa Marcin Powęska z OKO.press.
Czy Polsce grozi zagrożenie?
Ryzyko epidemii w Europie, w tym w Polsce, jest obecnie oceniane jako niskie. Służby sanitarne monitorują jednak sytuację i są przygotowane na ewentualne zagrożenia.
Dla polskich podróżnych istotne jest przestrzeganie zasad higieny podczas wizyt w regionach, gdzie wirus występuje naturalnie - głównie w Azji Południowo-Wschodniej i części Indii.
Źródło: OKO.press


Komentarze