Reklama

Wirus Nipah w Bengalu Zachodnim. Kraje Azji wzmacniają kontrole na granicach

radiopin_20260131_093101

Dwa potwierdzone przypadki wirusa Nipah w indyjskim Bengalu Zachodnim spowodowały wzmożenie kontroli granicznych w kilku krajach Azji. Władze Indii prowadzą szerokie dochodzenie epidemiologiczne obejmujące 196 osób, które miały kontakt z zakażonymi.

  • Dwa przypadki wirusa Nipah potwierdzone w Bengalu Zachodnim od grudnia 2025
  • 196 osób objęto nadzorem epidemiologicznym - wszystkie testy ujemne
  • Singapur, Hongkong, Tajlandia i Malezja wzmocniły kontrole graniczne
  • Wirus ma wysoką śmiertelność, ale nie rozprzestrzenia się masowo
  • Brak szczepionki i specyficznego leku przeciwko Nipah

Alarm w regionie mimo małego ogniska

Singapur, Hongkong, Tajlandia i Malezja natychmiast zareagowały na doniesienia z Bengalu Zachodniego. Na lotniskach wprowadzono skanowanie w podczerwieni pasażerów przylatujących z tego regionu Indii. To reakcja na wirus, który - choć nie wykazuje zdolności do masowego rozprzestrzeniania - wzbudza strach swoją śmiertelnością.

Rząd indyjski prostował medialne doniesienia sugerujące większą liczbę zakażeń. Wszystkie 196 osób, które zidentyfikowano jako kontakty i objęto izolacją, miało ujemne wyniki testów.

Reklama

Dlaczego Nipah budzi takie obawy?

Wirus Nipah ma w sobie połączenie cech, które napędzają najgorsze scenariusze. Wysoka śmiertelność - od 40 do nawet 75 procent w niektórych ogniskach. Dramatyczne objawy neurologiczne. Brak leku. Brak szczepionki.

Ale jest jedna różnica względem COVID-19. Nipah nie okazał dotąd tego, co napędza pandemie: zdolności do masowego rozchodzenia się w populacji. Okres inkubacji wynosi zazwyczaj od 4 do 14 dni, choć odnotowano przypadki dłuższego okresu.

Główny rezerwuar w nietoperzach

Źródłem wirusa są nietoperze owocożerne z rodzaju Pteropus. To one stanowią naturalny rezerwuar Nipah. Wirus może się przenosić na ludzi bezpośrednio przez kontakt z zakażonymi zwierzętami lub ich wydzielinami.

Eksperci podkreślają, że nawet pojedyncze przypadki w regionie, gdzie wirus występuje od lat, przynoszą najczarniejsze myśli - jak zauważa Marcin Powęska z OKO.press.

Czy Polsce grozi zagrożenie?

Ryzyko epidemii w Europie, w tym w Polsce, jest obecnie oceniane jako niskie. Służby sanitarne monitorują jednak sytuację i są przygotowane na ewentualne zagrożenia.

Dla polskich podróżnych istotne jest przestrzeganie zasad higieny podczas wizyt w regionach, gdzie wirus występuje naturalnie - głównie w Azji Południowo-Wschodniej i części Indii.

Źródło: OKO.press

Autor

Tomasz Cieślak

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama