W dniu 22 października 2025 roku polityczne napięcia wokół systemu Pegasus osiągnęły nowy poziom. Maciej Wąsik, były wiceminister MSWiA, stanowczo zdementował doniesienia Donalda Tuska o inwigilacji jego najbliższych za pomocą tego kontrowersyjnego oprogramowania, określając je jako fałszywe informacje. Jednocześnie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński również zaprzeczył zarzutom, wskazując, że inwigilacja dotyczyła osób powiązanych z Romanem Giertychem, a nie samej rodziny byłego premiera. Sprawa ta nabiera szczególnego znaczenia w kontekście aktu oskarżenia wobec byłego wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia oraz trwających przesłuchań polityków, co podkreśla rosnące napięcia polityczne w Polsce na półmetku rządów obecnej koalicji.
- Maciej Wąsik zaprzecza inwigilacji rodziny Donalda Tuska systemem Pegasus, nazywając zarzuty 'fejkami'.
- Jarosław Kaczyński potwierdza brak podsłuchów żony i córki Tuska, wskazując na inwigilację osób powiązanych z Romanem Giertychem.
- Akt oskarżenia wobec Michała Wosia i przesłuchania polityków podkreślają rosnące napięcia polityczne wokół systemu Pegasus.
- System Pegasus umożliwia szeroką inwigilację, był używany wobec polityków opozycji i budzi kontrowersje prawne i społeczne.
- W tle sprawy pojawiają się także inne wydarzenia polityczne i kryminalne związane z Donaldem Tuskiem.
Stanowisko Macieja Wąsika wobec zarzutów Donalda Tuska
Maciej Wąsik, były wiceminister MSWiA, w dniu 22 października 2025 roku jednoznacznie zaprzeczył, że polskie służby prowadziły kontrolę operacyjną wobec kogokolwiek z rodziny Donalda Tuska. Nazwał te informacje „fejkami” i podkreślił, że nie ma żadnych dowodów na inwigilację najbliższych byłego premiera. Wąsik wskazał, że choć córka Tuska miała kontakt z Romanem Giertychem, który był monitorowany przez system Pegasus, to sama rodzina Tuska nie była objęta żadnymi działaniami operacyjnymi.
Jak podaje niezalezna.pl, Wąsik zwrócił uwagę, że główne dowody w sprawach dotyczących Pegasusa pochodzą z nielegalnych źródeł, w tym z nagrań z restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Według niego, te materiały są wykorzystywane do tworzenia fałszywych narracji, a zmiany prawne, które są wprowadzane, mają na celu uniknięcie odpowiedzialności za ich rozpowszechnianie. Wąsik podkreślił, że takie działania szkodzą państwu i destabilizują scenę polityczną.
Reakcja Jarosława Kaczyńskiego i polityczny kontekst sprawy
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński również 22 października 2025 roku zdementował zarzuty Donalda Tuska, określając je mianem „bzdur”. Kaczyński podkreślił, że nie było żadnych podsłuchów ani inwigilacji żony i córki premiera. Zwrócił uwagę na fakt, że to kontakty Tuska z Romanem Giertychem, który był objęty inwigilacją systemem Pegasus, stanowią istotę całej sprawy.
Akt oskarżenia wobec byłego wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia oraz przesłuchanie samego Kaczyńskiego stanowią elementy nasilających się sporów politycznych, które towarzyszą półmetkowi rządów koalicji. Jak podaje niezalezna.pl, polityczne napięcia w kraju rosną, a kwestia Pegasusa staje się jednym z głównych punktów sporu między obozami politycznymi, wpływając na dynamikę debaty publicznej i kampanii wyborczych.
System Pegasus – technologia, kontrowersje i wcześniejsze doniesienia
System Pegasus to zaawansowane oprogramowanie szpiegowskie, które umożliwia pełną kontrolę nad aktywnością użytkowników telefonów komórkowych. Pozwala na monitorowanie wiadomości tekstowych, połączeń głosowych, a także innych działań bez wiedzy osoby inwigilowanej. Raport Instytutu Spraw Obywatelskich z 2022 roku potwierdza, że technologia ta jest wykorzystywana do szeroko zakrojonej inwigilacji.
W Polsce każdego roku kilka tysięcy osób jest podsłuchiwanych z użyciem Pegasusa, a koszt licencji na to oprogramowanie przekracza 2 miliony złotych – jak informuje noventiq.pl. System był wielokrotnie wykorzystywany do inwigilacji polityków opozycji, co wywołało falę krytyki i kontrowersji. Bankier.pl cytuje sędzię, która oceniła stosowanie Pegasusa jako „niedopuszczalne” i naruszające podstawowe prawa obywatelskie.
W 2022 roku Komisja ds. Pegasusa, o której informował Adam Bodnar, badała przypadki nielegalnej inwigilacji i postulowała decentralizację kontroli operacyjnej w służbach specjalnych, by zapobiec nadużyciom. Wcześniejsze doniesienia niezalezna.pl wskazywały, że system Pegasus był narzędziem systemowej walki z opozycją, co potwierdziły wypowiedzi polityków takich jak Kierwiński, podkreślających polityczny charakter tych działań.
Dodatkowe wydarzenia i kontekst polityczny wokół Donalda Tuska
W tym samym dniu, 22 października 2025 roku, premier Mateusz Morawiecki określił Donalda Tuska jako „podpalacza Polski” od 2006 roku, co podaje niezalezna.pl. To określenie wpisuje się w ostry ton rywalizacji politycznej, która towarzyszy obecnym sporom.
Z kolei dziennikarz Onetu broni Tuska, wskazując, że wybory 2023 roku nie rozgrywały się wokół obietnic politycznych, a ekipa Tuska nie spełniła ich oczekiwań – komentarze te także cytuje niezalezna.pl. W ostatnich dniach zatrzymano 41-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzież Lexusa należącego do Donalda Tuska, który próbował uciec do Bułgarii, jak informuje Interia.pl.
Sam Donald Tusk w rozmowie z mediami wyraził obawy dotyczące rosnących cen paliwa, mówiąc: „Teraz, kurwa, to paliwo może być nawet i po 7 zł”, co cytuje niezalezna.pl. Te słowa podkreślają napięcia społeczne i ekonomiczne, które nakładają się na konflikt polityczny związany z kwestią Pegasusa.
—
Sprawa Pegasusa wciąż wywołuje gorące dyskusje, łącząc w sobie kwestie technologii, prawa i życia społecznego. Politycy zarówno z rządu, jak i opozycji pokazują wyraźne podziały, które nie tylko kształtują codzienną politykę, ale też wpływają na to, jak obywatele postrzegają państwowe instytucje. W miarę jak temat będzie się rozwijał, możemy spodziewać się kolejnych emocjonujących zwrotów i debat o granicach inwigilacji oraz ochronie praw obywatelskich w Polsce.

