Stany Zjednoczone znacznie zwiększyły swoją obecność wojskową na portugalskich Azorach, rozmieszczając ponad 400 żołnierzy oraz flotę 15-24 samolotów wojskowych w bazie Lajes na wyspie Terceira. Portugalskie media łączą ten ruch z możliwymi przygotowaniami do nowej operacji militarnej.
- Na Azory przyleciało ponad 400 amerykańskich żołnierzy i 15-24 samoloty wojskowe
- W bazie Lajes rozmieszczono tankowce Boeing KPC-46 i myśliwce F-16
- Portugalskie media przypominają podobną operację z czerwca 2025 r. przed atakiem na Iran
- Baza Lajes ma strategiczne położenie na Oceanie Atlantyckim
- Oficjalne źródła nie potwierdziły celów amerykańskiej operacji
Flota amerykańskich maszyn na wyspie Terceira
Na azorską wyspę przybyła imponująca flota amerykańskich samolotów wojskowych. Jak donoszą portugalskie media, w bazie Lajes rozmieszczono dziesięć samolotów tankujących i transportowych Boeing KPC-46 oraz cztery myśliwce F-16 z Narodowej Gwardii Karoliny Południowej. Na miejscu pojawił się też Boeing C-17, przystosowany do transportu większych ładunków wojskowych.
To nie pierwsza taka operacja na Azorach. Portugalska stacja SIC zwraca uwagę na podobieństwo do wydarzeń sprzed kilku miesięcy.
„Ta zwiększona obecność samolotów amerykańskich, w tym maszyn do tankowania samolotów, transportowych oraz myśliwców w bazie Lajes przypomina podobną operację USA z czerwca 2025 r., kiedy to Stany Zjednoczone zaatakowały obiekty nuklearne Iranu”
Strategiczne znaczenie bazy Lajes
Baza wojskowa na Terceirze od dziesięcioleci pełni rolę amerykańskiego przyczółka w środku Oceanu Atlantyckiego. Wojska USA stacjonują tam od 1944 roku, a obecną prawną podstawę stanowi umowa amerykańsko-portugalska z 1995 roku. W bazie pracuje około 400 portugalskich pracowników, co pokazuje, jak ważna jest ta instalacja dla lokalnej gospodarki.
Strategiczne położenie Azorów sprawia, że baza może służyć jako punkt tranzytowy dla operacji w różnych częściach świata - od Europy, przez Afrykę, po Bliski Wschód.
Milczenie oficjalnych źródeł
Mimo spekulacji portugalskich mediów, amerykańskie władze militarne nie potwierdziły oficjalnie celów obecnej operacji. Obecne liczby maszyn i żołnierzy mogą świadczyć o intensyfikacji działań, ale konkretne zamiary pozostają nieznane.
Dla Polski, jako członka NATO, sytuacja na Azorach może mieć pośrednie znaczenie w kontekście ogólnej strategii obronnej Sojuszu. Każde większe przemieszczenie sił amerykańskich wpływa na równowagę militarną w regionie euroatlantyckim.
Źródło: WP Wiadomości


Komentarze