Piosenka Taco Hemingwaya „Zakochałem się pod apteką” znalazła się w centrum kontrowersji po tym, jak raper użył w tekście nazwy leku Solpadeine. Sprawą zainteresował się Główny Inspektorat Farmaceutyczny, który wszczął oficjalne postępowanie.
- GIF wszczął postępowanie ws. piosenki „Zakochałem się pod apteką” Taco Hemingwaya
- Kontrowersje wywołało użycie nazwy leku Solpadeine w tekście utworu
- Eksperci ostrzegają przed nieprawidłowym stosowaniem tego preparatu
- To pierwszy taki przypadek w polskiej branży muzycznej
Utwór, który w ostatnim czasie zyskał sporą popularność, wzbudził niepokój wśród farmaceutów i ekspertów zdrowia publicznego. Problem? Wymienienie konkretnej nazwy leku w kontekście, który może być źle zinterpretowany przez słuchaczy.
Eksperci biją na alarm
Specjaliści od dawna ostrzegali przed niebezpieczeństwami związanymi z niewłaściwym stosowaniem Solpadeiny. To preparat zawierający kodeiny, która może prowadzić do uzależnienia przy długotrwałym używaniu.
Główny Inspektorat Farmaceutyczny postanowił nie pozostać bierny wobec sytuacji. Instytucja, odpowiedzialna za nadzór nad bezpieczeństwem leków w Polsce, oficjalnie wszczęła postępowanie w tej sprawie.
To precedens w polskiej branży muzycznej. Dotychczas artyści rzadko spotykali się z reakcją państwowych instytucji na treść swoich utworów, szczególnie w kontekście zdrowotnym.
Taco pod lupą
Filip Szcześniak, bo tak naprawdę nazywa się Taco Hemingway, nie skomentował jeszcze oficjalnie sprawy. Jego menedżment również milczy w tej kwestii.
Czy to oznacza problemy dla jednego z najpopularniejszych polskich raperów? Na razie trudno powiedzieć. GIF musi jeszcze określić, czy doszło do naruszenia przepisów dotyczących reklamy leków.
Sprawa pokazuje, jak cienka jest granica między artystyczną wolnością a odpowiedzialnością za przekazywane treści. Szczególnie gdy dotyczą one zdrowia publicznego.
Źródło: Plejada


Komentarze