Nemesio Oseguera Cervantes, znany jako „El Mencho”, zginął wczoraj podczas operacji meksykańskiego wojska w stanie Jalisco. 59-letni szef kartelu CJNG, za którego głowę USA oferowały 15 milionów dolarów nagrody, był jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców świata.
- El Mencho, przywódca kartelu CJNG, zginął 22 lutego w operacji wojska
- W ośmiu stanach Meksyku wybuchły zamieszki i blokady dróg
- Ambasada RP ostrzega Polaków przed podróżami do Meksyku
- USA i Kanada odwołały loty do kraju
- CJNG to jeden z najbardziej brutalnych karteli w Meksyku
Kraj w ogniu po śmierci barona narkotykowego
Odpowiedź ludzi El Mencho była szybka i bezwzględna. W ośmiu stanach - od Guerrero na wybrzeżu Pacyfiku po Tamaulipas na północnym wschodzie - ustawili blokady drogowe. Płoną samochody, ulice zamieniły się w pole bitwy. Do incydentów doszło nawet w stolicy i otaczającym ją stanie Meksyk.
„To pokaz lojalności ze strony szeregowych El Mencho i wyraz wściekłości na władze za wyeliminowanie ich przywódcy” - donosi RMF24.
Turyści w Puerto Vallarta otrzymali dramatyczny komunikat: „Zostańcie w schronieniu”. Sytuacja jest na tyle poważna, że USA i Kanada odwołały loty do Meksyku.
Ambasada ostrzega Polaków
Ambasada RP wydała pilny komunikat dla obywateli przebywających w Meksyku. Polacy mają zachować szczególną ostrożność i być przygotowani na utrudnienia w podróżowaniu.
I to nie bez powodu. Kartel Jalisco Nueva Generación słynął z brutalności - w 2015 roku jego członkowie zestrzelili wojskowy śmigłowiec. To była demonstracja siły, która wstrząsnęła całym krajem.
Od dilera do imperatora narkotyków
El Mencho zaczynał jako drobny diler, ale jego droga na szczyt CJNG była błyskawiczna. Budował imperium dzięki agresji i bezwzględności, ale też sprytnie „uwodził” lokalne społeczności.
Jego śmierć to zwycięstwo zarówno dla Meksyku, jak i USA - w operacji brał udział amerykański wywiad. Ale czy przyniesie ona spokój?
Historia pokazuje, że po śmierci jednego barona narkotykowego zawsze pojawia się następny. A tymczasem Meksyk płonie, a świat patrzy z niepokojem na rozprzestrzeniającą się przemoc.
Źródło: RMF24


Komentarze