Marek Siwiec, szef Kancelarii Sejmu, z zadowoleniem skomentował słowa prezydenta Karola Nawrockiego o marszałku Włodzimierzu Czarzastym. Jego zdaniem prezydent po raz pierwszy właściwie docenił rolę drugiej osoby w państwie.
- Siwiec zadowolony ze słów Nawrockiego o Czarzastym jako drugiej osobie w państwie
- RBN 11 lutego trwała niemal 6 godzin, omawiano kontakty marszałka z Rosjanką
- Czarzasty milczał podczas posiedzenia - wszystko zostało już powiedziane
- W centrum uwagi Swietłana Czestnych, wspólniczka marszałka z Rosyjskiego Domu Aukcyjnego
- Siwiec nazywa całą sprawę „pustym balonem” i nieudaną próbą ataku
„Potraktowałem to z wielką satysfakcją, że prezydent notyfikuje marszałka. Wreszcie zauważył, że to jest druga osoba w państwie” - powiedział w czwartek (12 lutego) w TVN24 Marek Siwiec, odnosząc się do środowych słów prezydenta.
Sześciogodzinne posiedzenie RBN
Rada Bezpieczeństwa Narodowego, która odbyła się 11 lutego, trwała niemal sześć godzin. Na stole znalazły się m.in. unijny program pożyczek na zbrojenia SAFE, Rada Pokoju Donalda Trumpa oraz „wschodnie kontakty towarzysko-biznesowe” marszałka Sejmu.
Prezydent Nawrocki otwierając obrady podkreślił wagę sprawy Czarzastego dla bezpieczeństwa państwa. „Marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury” - argumentował, przypominając konstytucyjne przepisy o następstwie.
„To się nie udało”
Zdaniem szefa Kancelarii Sejmu, całe zamieszanie to próba ataku, która się nie powiodła. „Cała ta operacja pod tytułem próbujemy wpisać w ustawkę marszałka, pod tytułem naparzamy się jakimiś brudami, faktami, wyciągamy, kreujemy te brudy. To się nie udało” - przekonywał Siwiec.
Potwierdził też nieoficjalne doniesienia o tym, że Czarzasty milczał podczas posiedzenia. Dlaczego? „Dlatego milczał, bo wszystko na ten temat zostało powiedziane” - wyjaśniał.
Rosjanka w biznesie marszałka
Centrum kontrowersji stanowi Swietłana Czestnych - Rosjanka, która dwa lata temu nabyła udziały w hotelowej spółce Czarzastego. Obecnie biznes prowadzi żona marszałka, Małgorzata.
Jak ujawniła „Rzeczpospolita”, Czestnych pracuje dla Rosyjskiego Domu Aukcyjnego w Petersburgu. To instytucja zajmująca się nie tylko działalnością aukcyjną, ale także sprzedażą majątku Federacji Rosyjskiej.
Według Siwca, Rada Bezpieczeństwa Narodowego „miała być jakimś wielkim halo, okazała się właściwie takim pustym balonem”. Pozostaje pytanie, czy sprawa będzie miała dalszy ciąg, czy rzeczywiście - jak twierdzi szef Kancelarii Sejmu - „to się nie udało”.
Źródło: Do Rzeczy


Komentarze