Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, wyraził poważne wątpliwości co do unijnego programu SAFE, który ma zapewnić Polsce 43,7 mld euro na wzmocnienie obronności. Główne obawy dotyczą powiązania środków z oceną praworządności przez Brukselę.
- Cenckiewicz kwestionuje suwerenność Polski w ramach programu SAFE
- Polska może otrzymać 43,7 mld euro, ale są to środki z pożyczek
- Szef BBN obawia się „subiektywnej oceny” praworządności przez UE
- Sejm uchwalił ustawę wdrażającą SAFE, przeciwko głosowały PiS i Konfederacja
- Program ma finansować projekty tylko do 2030 roku
Obawy o suwerenność wydawania środków
W wywiadzie dla Radia Wnet Cenckiewicz nie ukrywał, że polska armia potrzebuje znaczących nakładów.
„Jakby pan mnie zapytał już szczegółowo, czy polskiej armii potrzebne jest 188 miliardów złotych, to ja panu powiem, że tak. Polskiej armii są potrzebne tak duże pieniądze”
- stwierdził szef BBN.
Problem leży jednak gdzie indziej. Cenckiewicz ma wątpliwości „co do przede wszystkim tego aspektu suwerennościowego, to znaczy, na ile program SAFE daje nam możliwość swobodnego wydawania tych pieniędzy w kontekście zasad, które funkcjonują jako zasada warunkowości”.
„To nie są tylko kamienie milowe”
Szef BBN wyjaśnił, że program SAFE to coś więcej niż standardowe unijne fundusze.
„To nie jest tak, że w przypadku SAFE mamy do czynienia tylko z tzw. kamieniami milowymi, które dotyczą pewnej dyscypliny finansów”
- podkreślił.
Jego zdaniem najgorsze jest powiązanie środków z oceną reform wymiaru sprawiedliwości. „Tutaj po prostu jest wprost powiązanie tego z dość - jak wiemy z perspektywy polskiej - subiektywną oceną tego, co jest państwem prawa, jak powinny być oceniane reformy wymiaru sprawiedliwości” - ostrzegł Cenckiewicz.
Sejm przyjął ustawę mimo sprzeciwu opozycji
W piątek Sejm uchwalił ustawę wdrażającą program SAFE. Przeciwko zagłosowały PiS, Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej. Według rządowych deklaracji, ponad 80 proc. środków ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym, choć - jak zauważają krytycy - te deklaracje nigdzie nie zostały zapisane.
Program SAFE ma finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku. Polska opozycja ocenia, że na programie skorzystają głównie Niemcy.
Temat na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego
W ubiegłą środę prezydent Karol Nawrocki zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, podczas której jednym z głównych tematów był właśnie program SAFE. To pokazuje wagę, jaką najwyższe władze państwa przywiązują do tej kwestii.
Cenckiewicz podsumował swoje obawy jasno: „To jest bardzo duże zagrożenie”. Pytanie brzmi - czy Polska będzie w stanie skorzystać z 43,7 mld euro na własnych warunkach, czy będzie musiała podporządkować się unijnym ocenom praworządności?
Źródło: Do Rzeczy


Komentarze