Reklama

Strajk paraliżuje norweskie lotniska. Oslo Gardermoen z długimi kolejkami, pięć portów zamkniętych

radiopin_20260204_173058

Norweskie lotniska pogrążyły się w chaosie - pięć portów lotniczych zostało całkowicie zamkniętych, a pasażerowie na Oslo Gardermoen i w Stavanger muszą liczyć się z długimi kolejkami. Wszystko przez eskalujący strajk pracowników bezpieczeństwa.

  • Pięć norweskich lotnisk zamkniętych z powodu strajku NAF
  • Od jutra o 06:00 kolejne cztery porty mogą dołączyć do protestów
  • Oslo Gardermoen i Stavanger Sola z wydłużonymi kolejkami
  • Strajk może oznaczać braki gotówki w bankomatach
  • Brak porozumienia między związkami a pracodawcami

Nadal nie ma porozumienia między pracodawcami i NAF, co oznacza dalszy chaos dla pasażerów na lotniskach - poinformował zarząd lotnictwa cywilnego Avinor. To już nie pojedyncze opóźnienia, ale prawdziwa paraliż norweskiego transportu lotniczego.

Jutro strajk się rozszerzy

Od kilku dni zamknięte są lotniska w Haugesund, Førde, Molde, Stokmarknes i Hammerfest. Ale to dopiero początek kłopotów. NAF wezwał do przyspieszenia akcji protestacyjnej od jutra (5 lutego) o godzinie 06:00, zmuszając więcej portów lotniczych do włączenia się w akcję.

Jak informuje Avinor, można się spodziewać anulowania lotów z Kristiansand, Ørsta/Volda, Kristiansund oraz Harstad/Narvik. Oznacza to, że w sumie dziewięć norweskich lotnisk może być dotkniętych strajkiem.

Reklama

Oslo i Stavanger z problemami

Nawet te lotniska, które oficjalnie działają, borykają się z poważnymi trudnościami. Pasażerowie podróżujący z lotnisk Sola w Stavanger i Oslo Gardermoen powinni spodziewać się długich kolejek podczas kontroli. Powód? Zmniejszona liczba pracowników ochrony uczestniczących w proteście.

To szczególnie bolesne dla głównego norweskiego węzła komunikacyjnego. Oslo Gardermoen obsługuje rocznie ponad 25 milionów pasażerów, więc każde zakłócenie ma ogromny zasięg.

Nie tylko lotniska - problem z gotówką

Strajk może również oznaczać, że w wielu bankomatach może zabraknąć pieniędzy. NAF wezwał bowiem pracowników firm Loomis i G4S do włączenia się do akcji. Te firmy odpowiadają za transport gotówki i zasilanie bankomatów w całej Norwegii.

Dla tysięcy Polaków pracujących w Norwegii może to oznaczać dodatkowe kłopoty - nie tylko z podróżami, ale też z codziennym dostępem do gotówki. Szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie bankomaty są ograniczone.

Norsk Arbeidsmandsforbund (NAF) to jeden z największych związków zawodowych w Norwegii, zrzeszający pracowników z różnych branż. Jego członkowie pracują między innymi jako personel bezpieczeństwa na lotniskach i w firmach transportujących gotówkę.

Źródło: Moja Norwegia

Autor

Jan Rogowski

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama