Podczas ceremonii po finale Australian Open doszło do scen, które wprawiły kibiców w osłupienie. Organizatorzy wręczyli specjalną nagrodę Stefano Vukovowi, trenerowi Jeleny Rybakiny - temu samemu, który jeszcze rok temu miał zakaz wstępu na turniej w Melbourne.
- Stefano Vukov otrzymał specjalną nagrodę na Australian Open 2026
- Rok wcześniej miał zakaz wstępu na turniej w Melbourne
- WTA oskarżało go o nazywanie Rybakiny „upośledzoną”
- Organizacja nałożyła roczny zakaz trenowania w 2025 roku
- Vukov wrócił do pracy z Rybakiną po odwołaniu od decyzji
Decyzja organizatorów wywołała wielkie poruszenie w świecie tenisa. To właśnie Stefano Vukov, chorwacki szkoleniowiec, który miał za sobą burzliwą historię konfliktu z WTA. Organizacja wprost mówiła o tym, że w przeszłości nazywał swoją podopieczną „upośledzoną”.
Zakaz, który miał wszystko zmienić
Historia rozpoczęła się w 2024 roku, gdy WTA zawiesiło Vukova w związku z podejrzeniem naruszenia kodeksu postępowania. Rybakina i jej trener rozstali się na krótko przed US Open w sierpniu tamtego roku. Wydawało się, że to koniec ich współpracy.
Na początku 2025 roku WTA nałożyło na Vukova roczny zakaz trenowania. Dochodzenie wykazało dowody na znęcanie się słowne wobec tenisistki. Organizacja była jednoznaczna w swojej ocenie zachowania Chorwata.
„WTA może potwierdzić, że Stefano Vukov jest obecnie objęty tymczasowym zawieszeniem w oczekiwaniu na niezależne śledztwo w sprawie potencjalnego naruszenia Kodeksu Postępowania WTA” - brzmiało oficjalne oświadczenie organizacji.
Powrót na kort i kontrowersyjna nagroda
Vukov nie poddał się i odwołał od decyzji. Wrócił do touru przed US Open w sierpniu 2025 roku. Rybakina natychmiast przywróciła go na stanowisko głównego trenera - ku zaskoczeniu środowiska tenisowego.
Teraz, podczas ceremonii po finale Australian Open 2026, organizatorzy postanowili uhonorować Vukova specjalną nagrodą. Kibice obserwujący wydarzenie nie kryli zaskoczenia. W mediach społecznościowych pojawiły się setki komentarzy wyrażających niedowierzanie.
Dla polskich fanów tenisa ta sytuacja pokazuje, jak skomplikowane mogą być relacje między zawodnikami a trenerami w profesjonalnym sporcie. Sprawa Vukova i Rybakiny stawia też pytania o konsekwencję w egzekwowaniu zasad etycznych przez organizacje sportowe.
Czy nagrodzenie trenera, który miał zakaz, to sygnał, że WTA zmiękcza swoje stanowisko? A może organizatorzy Australian Open chcieli pokazać, że wierzą w możliwość zmiany? Odpowiedzi na te pytania prawdopodobnie będziemy szukać jeszcze długo.
Źródło: Onet


Komentarze