- Makrela atlantycka w Polsce staje się coraz mniej dostępna z powodu przełowienia.
- Organizacja Marine Conservation Society alarmuje o spadku liczebności makreli i jej zbliżaniu się do punktu załamania.
- Wskaźnik bezpieczeństwa połowów makreli obniżony; makrela poławiana włokami pelagicznymi nie powinna być sprzedawana.
- Przekroczenia ustalonych limitów połowowych wynoszą od 5 do 80 procent od 2009 roku.
- Konieczne są natychmiastowe działania rządu i współpraca międzynarodowa w celu ochrony populacji makreli.
W Polsce makrela atlantycka, mimo że jest jedną z ulubionych ryb, staje się coraz mniej dostępna z powodu przełowienia, co alarmuje ekologów i organizacje zajmujące się ochroną środowiska morskiego.
Spadek liczebności makreli
Makrela atlantycka, tłusta ryba morska bogata w kwasy omega-3, cieszy się popularnością w Polsce, jednak jej zasoby w północno-wschodnim Atlantyku nieustannie maleją. Brytyjska organizacja charytatywna Marine Conservation Society (MCS) informuje o „stałym spadku liczebności” tego gatunku, który zbliża się do „punkty załamania”.
Raport Marine Conservation Society
W corocznym raporcie „Good Fish Guide”, MCS zwraca uwagę na problem przełowienia makreli północnoatlantyckiej i apeluje do konsumentów o rezygnację z jej spożycia. Wskazano, że notoryczne przełowienie może prowadzić do wyczerpywania się zasobów tej ryby.
Wskaźniki bezpieczeństwa połowów
Wskaźnik dotyczący bezpieczeństwa połowów makreli atlantyckiej został obniżony. W pięciostopniowej skali, makrela poławiana włokami pelagicznymi otrzymała ocenę 4, co oznacza, że nie powinna być sprzedawana. W przypadku połowów na haczyk i żyłkę wskaźnik spadł z 2 do 3, co sugeruje potrzebę poprawy i ograniczenia tego sposobu połowu.
Problemy z regulacjami
WWF przypomina, że stado makreli w północno-wschodnim Atlantyku jest zarządzane w ramach Wspólnej Polityki Rybołówstwa Unii Europejskiej. Limity połowowe są ustalane corocznie, jednak nie zawsze udaje się osiągnąć porozumienie między państwami poławiającymi, co prowadzi do nadmiernych połowów. Ekolodzy wskazują, że od 2009 roku przekroczenia ustalonych limitów wynosiły od 5 do 80 procent, a w ostatnich czterech latach średnio o 39 procent przekraczały zalecane kwoty.
Apel o działania
Alice Moore z MCS podkreśla, że konieczne są natychmiastowe działania ze strony rządu Wielkiej Brytanii oraz współpraca z innymi krajami w celu dostosowania limitów połowowych do zaleceń naukowców. Bez takich działań populacja makreli może zbliżyć się do punktu krytycznego, co zagraża jej przetrwaniu.