Piosenka „Zakochałem się pod apteką” Taco Hemingwaya wywołała nieprzewidziany efekt uboczny - młodzi ludzie masowo kupują Solpadeinę, by naśladować tekst utworu. Główny Inspektorat Farmaceutyczny już bada sprawę, a eksperci biją na alarm.
- Utwór Taco Hemingwaya wzmiankuje lek Solpadeine, co wywołało trend wśród fanów
- GIF sprawdza, czy nie doszło do nielegalnej reklamy produktu leczniczego
- Solpadeine zawiera paracetamol, kodeinę i kofeinę - może być niebezpieczna przy nadużywaniu
- Eksperci ostrzegają przed uszkodzeniem wątroby podobnym do zatrucia muchomorem
- Wysłano pismo do producenta w sprawie zgody na reklamę
Jeden wers, wielkie zamieszanie
Fragment „Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie” z najnowszego albumu rappera stał się viralem w mediach społecznościowych. Fani i influencerzy zaczęli kupować ten lek, by pozować z nim na zdjęciach. Problem? Solpadeine to nie rekwizyt, tylko poważny farmaceutyk.
Album „Latarnie wszędzie dawno zgasły”, z którego pochodzi kontrowersyjny utwór, miał premierę 19 grudnia 2025 roku. Nikt nie spodziewał się, że jeden wers wywoła tak duże poruszenie w branży farmaceutycznej.
GIF wszczyna postępowanie
Sprawą już zajmuje się Główny Inspektorat Farmaceutyczny. „Zostało wysłane pismo do podmiotu odpowiedzialnego, ponieważ musimy najpierw ustalić, czy producent leku udzielił zgody artyście na prowadzenie reklamy” - wyjaśnił PAP Łukasz Pietrzak, szef GIF.
Procedura jest jasna. Aby stwierdzić, że doszło do nieuprawnionej reklamy produktu leczniczego, inspektorat musi zebrać wszystkie fakty. A te na razie wskazują, że nikt oficjalnie nie udzielił Taco Hemingwayowi zgody na promocję leku.
Dlaczego Solpadeine to nie żarty?
Młodzi ludzie traktują sprawę lekko, ale eksperci mają powody do niepokoju. Solpadeine to lek złożony zawierający paracetamol, kodeinę i kofeinę. Nie jest przeznaczona do regularnego stosowania, tym bardziej dla zabawy.
Pietrzak nie przebiera w słowach, opisując skutki nadużywania paracetamolu: „To działa jak zatrucie muchomorem sromotnikowym”. Uszkodzenie wątroby może być nieodwracalne, a w skrajnych przypadkach prowadzić do śmierci.
W piosence Taco Hemingwaya farmaceutka próbuje edukować klienta: „Już pan tamto zużył, był pan w środę. To jest silny proszek, więc dać nie mogę. Są zasady, wie pan, niech pan dba o zdrowie i mniej alkoholu, tyle panu powiem”. Ironicznie, ten fragment pokazuje odpowiedzialne podejście do sprzedaży leków.
Trend, który może kosztować zdrowie
Media społecznościowe błyskawicznie podchwyciły temat. Hashtagi związane z Solpadeiną pojawiają się w tysiącach postów. To zjawisko niepokoi farmaceutów - leki stają się modnym gadżetem zamiast środkiem medycznym.
Sprawa Taco Hemingwaya to pierwszy tak głośny przypadek w Polsce, gdy utwór muzyczny wywołał masowe zainteresowanie konkretnym lekiem. Czy artyści powinni bardziej uważać na to, co umieszczają w tekstach? A może to my, jako społeczeństwo, powinniśmy lepiej rozumieć różnicę między sztuką a reklamą?
Jedno jest pewne - paracetamol to nie drażetki, a konsekwencje nieodpowiedzialnego używania mogą być tragiczne.
Źródło: PolitykaZdrowotna.com


Komentarze