Wtorkowy odcinek „M jak miłość” wstrząsnął fanami serialu. Śmierć Franki Zduńskiej, granej przez Dominikę Kachlik, wywołała prawdziwą burzę w mediach społecznościowych i falę oburzenia wśród widzów.
- Franka Zduńska zmarła w 1907 odcinku „M jak miłość” wyemitowanym 3 lutego 2026 roku
- Dominika Kachlik grała bohaterkę przez 6 lat i odeszła z serialu na własne życzenie
- Franka zmarła w wyniku pęknięcia tętniaka aorty po nieudanej operacji
- Widzowie wyrażają oburzenie i grożą zbojkotowaniem serialu
- Aktorka opublikowała poruszające nagranie przed emisją odcinka
W 1907 odcinku, który TVP2 wyemitowała we wtorek wieczorem, Franka zmarła w wyniku pęknięcia tętniaka aorty. Sceny pożegnania z synkiem i rodziną okazały się wyjątkowo emocjonalne i pozostawiły widzów w szoku.
Dominika Kachlik żegna się z serialem po sześciu latach
Sama Dominika Kachlik, która przez sześć lat wcielała się w rolę Franki, zdecydowała się odejść z serialu na własne życzenie. Jeszcze przed emisją fatalistycznego odcinka aktorka udostępniła poruszające nagranie, które dziś wielu fanów odczytuje jako symboliczne pożegnanie.
„Dajcie sobie tę przyjemność z oglądania rzeczy, nieczytania spoilerów, streszczeń” - mówiła Kachlik w nagraniu
Internauci grożą zbojkotowaniem „M jak miłość”
Reakcje widzów w mediach społecznościowych są bezlitosne. Fani nie mogą się pogodzić z decyzją scenarzystów o uśmierceniu jednej z najbardziej lubianych bohaterek ostatnich sezonów.
„Powinniście zmienić nazwę serialu!!! To nie jest żadne 'M jak miłość’ tylko 'Z jak zgon'” - pisze jeden z oburzonych widzów.
Jeszcze ostrzej brzmi inny komentarz: „To jest oficjalnie ostatni odcinek, który oglądam. Zbojkotujmy ten serial za znęcanie się nad widzami”.
Paweł Zduński po raz kolejny traci ukochaną
Szczególnie bolesne dla fanów jest to, że Paweł Zduński po raz kolejny w swoim życiu traci bliską osobę. Widzowie podkreślają, że Franka była postacią, z którą łatwo było się utożsamić, a jej wątek - zwłaszcza po narodzinach dziecka - dawał nadzieję na spokojniejszy rozwój historii.
Wielu fanów uważa, że scenarzyści mogli zakończyć ten wątek inaczej - wysyłając bohaterkę za granicę lub zastępując ją inną aktorką. Zamiast tego postawili na rozwiązanie, które określają jako „okrutne” i „niepotrzebne”.
Czy produkcja „M jak miłość” ustosunkuje się do fali krytyki? Na razie pozostaje to otwartą kwestią, ale jedno jest pewne - śmierć Franki na długo zapadnie w pamięć fanów serialu.
Źródło: Fakt


Komentarze