Reklama

Sabalenka prowadzi 2-0 w trzecim secie finału Australian Open. Walczy o piąty tytuł Grand Slam

radiopin_20260131_113049

Aryna Sabalenka prowadzi 2-0 w trzecim secie finału Australian Open przeciwko Jelenie Rybakinie. Białorusinka odwróciła losy meczu, wygrywając drugi set 6-4 po przegranej w pierwszym 4-6.

  • Sabalenka prowadzi 2-0 w trzecim secie finału Australian Open
  • Białorusinka wygrała drugi set 6-4 po przegranej 4-6 w pierwszym
  • Przełamała serwis Rybakiny na początku decydującego seta
  • Walczy o piąty tytuł Grand Slam w karierze
  • Wspiera ją partner Georgios Frangulis, CEO Oakberry acai

Na Rod Laver Arena rozgrywa się prawdziwy tenis na najwyższym poziomie. Sabalenka świetnie zaczęła trzeci set - przełamała serwis Kazaszki już w pierwszym gemie po świetnym returnie. To pokazuje, że psychicznie wyszła obronną ręką z trudnych momentów w poprzednich setach.

Reklama

Wzloty i upadki w meczu finałowym

Pierwszy set należał do Rybakiny, która wygrała 6-4. Ale Sabalenka pokazała klasę w drugim - odwróciła sytuację, też zwyciężając 6-4. Teraz, w trzecim secie, Białorusinka prezentuje się pewnie. Jej passing shot na zakończenie drugiego seta był wprost idealny.

Statystyki mówią same za siebie - Sabalenka kończyła długie wymiany mocnymi bekhandami i forhandami przy linii. Rybakina z kolei polegała na asach, ale nie zawsze jej to wychodziło.

Wsparcie z trybun

W Melbourne Sabalenkę wspiera jej partner, Georgios Frangulis - CEO firmy Oakberry acai. Ten o 10 lat starszy od tenisistki przedsiębiorca regularnie pojawia się na jej meczach. Jak sama przyznała po wygranej w Brisbane International w 2025 roku, jego wsparcie było „bezcenne”.

Dla 26-letniej Sabalenki to szansa na piąty tytuł Grand Slam. Rybakina walczy o drugi w karierze. Kto wygra? Na Rod Laver Arena dzieje się historia.

Źródło: Sport w INTERIA.PL

Autor

Michał Mikołajczak

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama