Jutro, 17 lutego, Chiny i miliony Chińczyków na całym świecie przywitają Rok Ognistego Konia. Czerwone lampiony i wizerunki galopujących koni wypełniają już ulice - to początek 15-dniowego Święta Wiosny, najważniejszego wydarzenia w chińskim kalendarzu.
- Chiński Nowy Rok rozpoczyna się 17 lutego 2026 roku
- Nadchodzi Rok Ognistego Konia - symbol energii, odwagi i pasji
- Władze spodziewają się rekordowych 9,5 miliarda podróży w ciągu 40 dni
- Święto trwa 15 dni i opiera się na kalendarzu księżycowym
- Data zmienia się co roku - wyznacza ją pierwszy nów księżyca
Rok Ognistego Konia to coś więcej niż kolejna zmiana w kalendarzu. Koń w chińskiej tradycji symbolizuje ruch, nieprzewidywalność i ogromną energię życiową. A połączenie ze żywiołem ognia? To przepis na rok pełen pasji.
Dlaczego 17 lutego? Księżyc decyduje
Chiński Nowy Rok nie ma stałej daty - to święto ruchome, które wyznacza pierwszy nów księżyca. W tym roku wypada właśnie 17 lutego. Jak donosi RMF24, „Chiński Nowy Rok, znany także jako Festiwal Wiosny, to najważniejsze święto dla mieszkańców Państwa Środka i chińskich diaspor na całym świecie”.
Chiński kalendarz działa w 12-letnim cyklu. Każdy rok reprezentuje inne zwierzę: Szczur, Bawół, Tygrys, Królik, Smok, Wąż, Koń, Koza, Małpa, Kogut, Pies i Świnia. Po Roku Węża, który właśnie się kończy, przychodzi czas na Konia. A w 2027 roku? Nastanie era Kozy.
Nie tylko zwierzę - też żywioł i energia
Tu robi się ciekawie. Chiński zodiak to nie tylko zwierzęta. Każdy rok łączy się z jednym z pięciu żywiołów: drewnem, ogniem, ziemią, metalem lub wodą. Do tego dochodzi kategoria yin lub yang.
Rok 2026 to połączenie Konia z żywiołem ognia - stąd nazwa Rok Ognistego Konia. Oznacza to nie tylko energię i odwagę, ale też pasję i… nieprzewidywalność. Wszystkie dzieci urodzone w tym roku będą nosić ten znak przez całe życie.
Rekordowa migracja na horyzoncie
Władze chińskie przygotowują się na prawdziwy exodus. Spodziewają się aż 9,5 miliarda podróży pasażerskich w ciągu 40 dni związanych ze świętem. To liczba, która robi wrażenie - dla porównania, cała populacja świata to około 8 miliardów ludzi.
Taka skala podróży to efekt chińskiej tradycji - ludzie wracają do rodzinnych domów, żeby wspólnie świętować. Koleje, autobusy i samoloty będą pękać w szwach.
Czerwień, hałas i tajemnicze bóstwa
Nieodłączny element obchodów? Wszechobecna czerwień. Według legend ma ona odstraszać Nian - potwora, który terroryzował wioski. Czerwone lampiony, dekoracje, a do tego hałas - wszystko po to, żeby przestraszyć złe duchy.
W tradycji pojawia się też Tai Sui - tajemnicze gwiezdne bóstwa, które według wierzeń obracają się w przeciwnym kierunku do Jowisza. To od nich ma zależeć szczęście w nadchodzącym roku.
Dla Polaków prowadzących biznes z Chinami to ważny okres - warto pamiętać, że przez najbliższe dwa tygodnie życie w Państwie Środka skupi się wokół rodzinnych spotkań i tradycji. I kto wie? Może energia Ognistego Konia przyniesie nam wszystkim więcej pasji w nadchodzących miesiącach.
Źródło: RMF24


Komentarze