Wielka sensacja w piątek wieczorem we Francji! PSG, lider Ligue 1, przegrało z Rennes na wyjeździe w 22. kolejce rozgrywek. Paryżanie, którzy jeszcze kilka dni temu rozbili Marsylię aż 5:0, tym razem nie potrafili narzucić swojej gry gospodarzom.
- PSG przegrało z Rennes w 22. kolejce Ligue 1
- Mecz odbył się 13 lutego 2026 o godzinie 19:00
- To pierwsza porażka lidera po wysokim zwycięstwie z Marsylią 5:0
- Spotkanie transmitowało Eleven Sports 3
- W Rennes występuje reprezentant Polski Sebastian Szymański
Spotkanie na Roazhon Park rozpoczęło się punktualnie o godzinie 19:00. Kibice mogli oglądać je na antenie Eleven Sports 3. PSG przystępowało do tego starcia w roli zdecydowanego faworyta - przecież w poprzednim meczu pokazało swoją moc, demolując Marsylię aż 5:0.
Mentalna przewaga PSG okazała się błędna
Jak donosi Sport Betfan, paryżanie mieli powody do optymizmu przed tym starciem.
„W ostatnich sezonach paryżanie regularnie potrafili narzucać Rennes swoje warunki, a w grudniu 2025 roku padł bardzo wysoki wynik na korzyść lidera”
- czytamy w analizie przedmeczowej.
Eksperci przewidywali, że PSG będzie miało przewagę mentalną nad rywalem. Teoretycznie zespół z Paryża wchodził w ten mecz z przekonaniem, że potrafi zdominować gospodarzy. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
Rennes odcięło się od złych wspomnień
Drużyna z Bretanii najwyraźniej skutecznie odcięła się od porażek z przeszłości i skupiła na konkretnym planie na 90 minut. I to zadziałało! Gospodarze potrafili zaskoczyć lidera ligi i sprawić mu pierwszą porażkę po świetnym meczu z Marsylią.
Dla polskich kibiców mecz miał dodatkowy wymiar - w barwach Rennes występuje Sebastian Szymański, reprezentant naszego kraju. Piłkarz mógł być świadkiem historycznego zwycięstwa swojego zespołu nad jedną z najmocniejszych drużyn w Europie.
Wpływ na układ tabeli
Ta porażka może mieć spore znaczenie dla dalszego przebiegu sezonu w Ligue 1. PSG wprawdzie nadal pozostaje liderem, ale konkurenci na pewno skorzystają na potknięciu paryżan. Rennes z kolei może to zwycięstwo traktować jako impuls do walki o europejskie puchary.
Piątek, 13 lutego, okazał się naprawdę pechowy dla PSG. Kto by pomyślał, że zespół, który jeszcze kilka dni temu strzelał pięć goli Marsylii, będzie musiał uznać wyższość znacznie słabszego na papierze rywala?
Źródło: Sport Betfan

Komentarze