Paris Saint-Germain zmierzy się dziś wieczorem z AS Monaco w rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Mistrzów. Paryżanie mają na koncie zwycięstwo 3:2 z pierwszego spotkania i potrzebują tylko remisu do awansu.
- PSG prowadzi 3:2 po pierwszym meczu z Monaco w 1/16 finału LM
- Rewanż na Parc des Princes 25 lutego o godz. 21:00
- PSG lideruje Ligue 1 z 54 punktami, Monaco na 8. pozycji (34 pkt)
- Transmisja na Canal+ Extra 3 i platformie Canal+ Online
- Kontuzjowani: Dembele, Mayulu, Fabian Ruiz (PSG) oraz Pogba, Hradecky, Golovin (Monaco)
Mecz na Parc des Princes rozpocznie się o godzinie 21:00. PSG może liczyć na wsparcie swoich kibiców, ale Monaco nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. Jak donosi Canal+, zespół z Księstwa musi odrobić straty lub pożegna się z tegorocznymi rozgrywkami.
Przewaga PSG nie jest bezpieczna
Choć paryżanie prowadzą 3:2, różnica jednej bramki nie gwarantuje spokoju. Monaco pokazało w pierwszym meczu, że potrafi strzelać bramki zespołowi Luisa Enrique. Teraz przed nimi ostatnia szansa na przedłużenie europejskiej przygody.
W ligowych rozgrywkach forma obu zespołów znacząco się różni. PSG pewnie prowadzi w tabeli Ligue 1 z 54 punktami na koncie. Monaco radzi sobie znacznie gorzej - zajmuje dopiero 8. pozycję z dorobkiem 34 punktów.
Problemy kadrowe po obu stronach
Luis Enrique będzie musiał radzić sobie bez kilku zawodników. Z gry wykluczeni są Dembele, Mayulu i Fabian Ruiz. To spory problem dla strategii hiszpańskiego szkoleniowca.
Monaco również ma kłopoty z obsadą. Sébastien Pocognoli nie będzie mógł skorzystać z usług Paula Pogby, Lukasa Hradeckiego oraz Aleksandra Golovina. Dla zespołu z Księstwa to poważne osłabienie przed tak ważnym meczem.
Gdzie oglądać mecz?
Polscy fani będą mogli śledzić to starcie na Canal+ Extra 3. Dostępna jest też transmisja online na platformie Canal+ Online. Początek o 21:00, więc wieczór zapowiada się emocjonująco.
Monaco ma przed sobą trudne zadanie. Musi strzelić co najmniej dwie bramki więcej niż PSG, żeby awansować do kolejnej fazy. Paryżanie z kolei wiedzą, że jeden gol rywali może wszystko skomplikować.
Źródło: PiłkaNożna.pl


Komentarze