Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga skierowała w środę do Sądu Rejonowego w Otwocku wnioski o warunkowe umorzenie postępowania wobec ośmiu członków jednej z otwockich komisji wyborczych. Zarzuty, które usłyszeli, dotyczą błędów popełnionych podczas liczenia głosów w drugiej turze wyborów prezydenckich. Warunkowe umorzenie jest stosowane, gdy wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, a postawa oskarżonych wskazuje na niskie ryzyko powtórzenia podobnych błędów.
- Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga złożyła wnioski o warunkowe umorzenie postępowania wobec ośmiu członków komisji wyborczej w Otwocku.
- Błędy przy liczeniu głosów wykryto w co trzeciej z wytypowanych komisji, w tym błędne przypisanie głosów między kandydatami Trzaskowskim i Nawrockim.
- W śledztwie dotyczącym nadużyć w komisji w Kobyłce zarzuty usłyszało dziewięć osób.
- Sztab Koalicji Obywatelskiej rozważa wniosek o ponowne przeliczenie głosów, a Sąd Najwyższy i PKW oczekują na protesty wyborcze.
- Jarosław Kaczyński skrytykował obecną władzę, twierdząc, że to ona popełnia przestępstwa, co podkreśla polityczny wymiar sprawy.
Tymczasem w innych komisjach wyborczych wykryto kolejne nieprawidłowości, które obecnie są przedmiotem szczegółowej analizy prokuratury. Sztab Koalicji Obywatelskiej uważnie monitoruje rozwój sytuacji i nie wyklucza złożenia wniosku o ponowne przeliczenie głosów, jeśli skala błędów zostanie potwierdzona i odpowiednio udokumentowana.
Wniosek prokuratury o warunkowe umorzenie wobec członków komisji w Otwocku
22 października 2025 roku Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga złożyła do Sądu Rejonowego w Otwocku wnioski o warunkowe umorzenie postępowania wobec ośmiu spośród dziewięciu członków jednej z otwockich komisji wyborczych. Zarzuty, które im postawiono, dotyczą błędów przy liczeniu głosów w drugiej turze wyborów prezydenckich.
Jak podaje TVN Warszawa, warunkowe umorzenie postępowania jest możliwe, gdy wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, a postawa sprawców wskazuje, że nie popełnią ponownie przestępstwa. W takich przypadkach kara grozi do pięciu lat pozbawienia wolności, jednak sąd może zdecydować o umorzeniu z warunkiem próby.
W analizowanym przypadku błędy w liczeniu głosów nie zostały ocenione jako na tyle poważne, by kontynuować proces karny wobec większości członków komisji. Prokuratura uznała, że okoliczności sprawy oraz zachowanie oskarżonych przemawiają za zastosowaniem tego środka.
Nieprawidłowości w innych komisjach wyborczych i dalsze działania prokuratury
W co trzeciej z wytypowanych komisji wyborczych stwierdzono nieprawidłowości podczas liczenia głosów. Według Wojciecha Czuchnowskiego z Wyborcza.pl, błędy polegały między innymi na błędnym przypisaniu głosów pomiędzy kandydatami Rafałem Trzaskowskim a Karolem Nawrockim. W efekcie Karol Nawrocki zyskał 1538 głosów, podczas gdy Rafał Trzaskowski stracił 1541.
W śledztwie dotyczącym nadużyć przy liczeniu głosów w komisji w Kobyłce prokuratura postawiła zarzuty aż dziewięciu osobom – informuje Bankier.pl. W Krakowie zaobserwowano odwrotne przypisanie głosów, natomiast w Mińsku Mazowieckim przewodniczący komisji przyznał się do popełnionego błędu, jak relacjonuje allpress.pl.
Prokuratura prowadzi dalsze czynności wyjaśniające, mające na celu ustalenie przyczyn i zakresu nieprawidłowości. Jednocześnie Izba Kontroli Nadzwyczajnej bada zgłoszone przypadki, co według TVN Warszawa ma pomóc w rzetelnej ocenie sytuacji i ewentualnym wyciągnięciu konsekwencji.
Reakcje polityczne i możliwe konsekwencje wyborcze
Sztab Koalicji Obywatelskiej uważnie monitoruje zgłoszenia o błędach w komisjach wyborczych i nie wyklucza złożenia wniosku o ponowne przeliczenie głosów. Decyzja ta będzie uzależniona od tego, czy skala nieprawidłowości okaże się poważna i zostanie odpowiednio udokumentowana.
Z kolei Sąd Najwyższy oraz Państwowa Komisja Wyborcza oczekują na ewentualne protesty wyborcze, które mogą mieć wpływ na ostateczne rozstrzygnięcia dotyczące ważności wyborów. Eksperci podkreślają, że aby błędy mogły wpłynąć na wynik wyborów, musiałyby być znaczące i starannie udokumentowane.
W tle politycznym Jarosław Kaczyński stwierdził, że „przestępstwa popełnia obecna władza” i że „chcą stworzyć pozory, że za naszych rządów doszło do jakichś przestępstw” – jak podaje onet.pl. Jego wypowiedź wpisuje się w trwający spór polityczny dotyczący uczciwości i transparentności procesu wyborczego.
—
Prokuratura i politycy zdają się traktować wykryte nieprawidłowości bardzo poważnie. To, jak potoczą się dalsze decyzje sądów i postępowania, może znacząco wpłynąć na sposób, w jaki Polacy postrzegają wybory prezydenckie oraz zaufanie do swoich instytucji demokratycznych.

