W Warszawie, w wyniku podpalenia centrum handlowego Marywilska 44, zorganizowana grupa przestępcza, licząca co najmniej osiem osób, została zidentyfikowana jako odpowiedzialna za ten akt sabotażu. Prokuratura postawiła zarzuty dwóm obywatelom Ukrainy, którzy współdziałali z podpalaczami, a śledczy wskazują na powiązania tej grupy z rosyjskimi służbami specjalnymi. Incydent, który miał miejsce 12 maja 2024 roku, jest traktowany jako akt terrorystyczny, mający na celu zastraszenie społeczeństwa.
Podpalenie Marywilskiej 44
Pożar centrum handlowego Marywilska 44, który wybuchł w maju ubiegłego roku, spalił całkowicie 1400 sklepów i punktów usługowych. Donald Tusk, premier Polski, potwierdził, że na podstawie zgromadzonych dowodów, pożar był efektem podpalenia zleconego przez rosyjskie służby specjalne. „Mamy pogłębioną wiedzę na temat zlecenia i przebiegu podpalenia oraz sposobu jego dokumentowania przez sprawców” - zaznaczył Tusk w oświadczeniu, podkreślając, że działania były zorganizowane przez osobę przebywającą w Rosji.
Rola obywateli Ukrainy
Wśród zatrzymanych są dwaj obywatele Ukrainy, Daniil B. oraz Ołeksandr W., którzy mieli kluczową rolę w realizacji tego aktu. Daniil B. został oskarżony o nagranie pożaru i akcji gaśniczej, a następnie przesłanie tych materiałów do Rosji, gdzie zostały opublikowane w mediach społecznościowych. Ołeksandr W. jest zleceniodawcą nagrań, jednak obecnie przebywa w Rosji, co uniemożliwia postawienie mu zarzutów w Polsce. Prokuratura wystawiła za nim list gończy oraz wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania.
Struktura grupy przestępczej
Zorganizowana grupa przestępcza, odpowiedzialna za podpalenie, liczyła co najmniej osiem osób, z których część przebywa w aresztach w Polsce, a część na Litwie. Grupa ta jest również powiązana z innymi aktami sabotażu, w tym z podpaleniem sklepu wielkopowierzchniowego w Wilnie. Prokuratura Krajowa informuje, że rosyjskie służby rekrutowały głównie młodych ludzi z Ukrainy, oferując im niewielkie wynagrodzenie za realizację tych działań. „Był motyw finansowy, nie ideologiczny” - podkreślił Przemysław Nowak z Prokuratury Krajowej.
Reakcje władz i ekspertów
W odpowiedzi na ujawnione informacje o udziale Rosji w podpaleniu, szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski zapowiedział zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Krakowie. Rzeczniczka MSZ Rosji, Maria Zacharowa, skomentowała, że te działania spotkają się z „adekwatną” reakcją. Ekspert ds. bezpieczeństwa Piotr Niemczyk zauważył, że w Polsce nie łapie się poważnych agentów, a jedynie niedoszkolonych dywersantów, co może świadczyć o niedostatecznej efektywności służb w identyfikowaniu i neutralizowaniu zagrożeń.
Podsumowanie
Incydent na Marywilskiej 44 jest kolejnym dowodem na rosnące zagrożenie ze strony zorganizowanych grup przestępczych, które działają na zlecenie obcych służb. Prokuratura i służby specjalne kontynuują działania mające na celu ujęcie pozostałych członków grupy oraz zapobieganie przyszłym aktom sabotażu. Władze polskie podkreślają, że będą podejmować wszelkie kroki, aby zapewnić bezpieczeństwo obywateli oraz zminimalizować wpływ działań obcych wywiadów na terytorium kraju.


Komentarze