Podlaska Izba Rolnicza wystąpiła 21 października 2025 roku do prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego, wyrażając zdecydowany sprzeciw wobec planów budowy sześciopiętrowego bloku mieszkalnego z częścią usługowo-handlową tuż obok tradycyjnego gospodarstwa rolnego. Inwestycja ma powstać zaledwie cztery metry od granicy 18-hektarowego gospodarstwa, które od ponad stu lat prowadzi rolnik z Łomży. Co więcej, właściciel gospodarstwa dowiedział się o planach dopiero na bardzo zaawansowanym etapie przygotowań, bez wcześniejszych konsultacji czy powiadomień. Ta sytuacja uwypukla narastający konflikt między rozwojem miejskim a potrzebami rolników, których prawa i interesy coraz częściej są pomijane w procesach planowania przestrzennego.
- Podlaska Izba Rolnicza 21 października 2025 roku wystąpiła do prezydenta Łomży w obronie gospodarstwa rolnego zagrożonego budową bloku mieszkalnego.
- Planowana inwestycja to sześciopiętrowy blok z częścią usługowo-handlową, mający powstać zaledwie 4 metry od granicy 18-hektarowego gospodarstwa.
- Rolnik prowadzi hodowlę około 50 sztuk bydła i 50 świń, a o inwestycji dowiedział się dopiero na zaawansowanym etapie planowania.
- Sprawa ilustruje konflikt między rozwojem miejskim a prawami rolników, którzy są często pomijani w planach urbanistycznych.
- Podlaska Izba Rolnicza podkreśla potrzebę ochrony rolników i zwraca uwagę na konieczność regulacji prawnych chroniących ich interesy.
Tło konfliktu: gospodarstwo otoczone miejską zabudową
Gospodarstwo rolne w Łomży zajmuje powierzchnię 18 hektarów i jest całkowicie otoczone miejską zabudową, co stwarza wyjątkowo trudne warunki do prowadzenia działalności rolniczej. Właściciel gospodarstwa hoduje około 50 sztuk bydła oraz 50 świń, inwestując w modernizację i rozwój swojej działalności. Rolnik korzysta także z dopłat, które mają wspierać tradycyjne rolnictwo, podkreślając tym samym swoje zaangażowanie w utrzymanie i rozwój rodzinnego gospodarstwa. Jak podaje tygodnik-rolniczy.pl, gospodarstwo funkcjonuje nieprzerwanie od ponad stu lat, co świadczy o jego historycznym i kulturowym znaczeniu dla regionu oraz o silnym związku rolnika z tą ziemią.
Planowana inwestycja i reakcja rolnika
Władze miasta Łomża planują wybudowanie nowego sześciopiętrowego bloku mieszkalnego z częścią usługowo-handlową w odległości zaledwie czterech metrów od granicy gospodarstwa rolnego. Taka bliska lokalizacja budynku budzi poważne obawy rolnika, który dowiedział się o inwestycji dopiero na bardzo zaawansowanym etapie realizacji planów, bez wcześniejszych konsultacji społecznych czy formalnych powiadomień. Według serwisu farmer.pl, inwestor nie uwzględnił w swoich planach potrzeb i praw rolnika, co może skutkować ograniczeniem produkcji rolnej, pogorszeniem warunków hodowli oraz wypieraniem rolników z ich ziemi. Rolnik obawia się o dobrostan zwierząt oraz o możliwość dalszego prowadzenia działalności w tak bezpośrednim sąsiedztwie miejskiej zabudowy.
Podlaska Izba Rolnicza i szerszy kontekst konfliktu
Podlaska Izba Rolnicza oficjalnie wystąpiła 21 października 2025 roku do prezydenta Łomży, wyrażając sprzeciw wobec planowanej inwestycji i stając w obronie rolnika oraz jego gospodarstwa. Izba podkreśla, że problem wykluczania rolników z terenów miejskich oraz narastające konflikty społeczne wynikające z rozwoju urbanistycznego są symptomem szerszego problemu, z którym boryka się wiele regionów Polski. Wcześniej tygodnik-rolniczy.pl informował, że rolnicy apelują o wprowadzenie odpowiednich regulacji prawnych, które chroniłyby ich interesy i umożliwiałyby pokojowe współistnienie rolnictwa oraz rozwoju miast. Promocja polskiego rolnictwa i uwzględnianie jego potrzeb w planach urbanistycznych ma przeciwdziałać konfliktom z mieszkańcami oraz zapewnić trwałość tradycyjnych gospodarstw. Sprawa rolnika z Łomży jest przykładem narastającego napięcia między rozwojem miejskim a tradycyjnym rolnictwem, które wymaga pilnej uwagi zarówno ze strony władz, jak i społeczeństwa.
Ten spór dobrze ilustruje, jak trudno pogodzić potrzeby rozwoju miast z ochroną rolniczego dziedzictwa i praw tych, którzy uprawiają ziemię. W miarę jak miasta się rozrastają, warto szukać rozwiązań, które pozwolą zachować równowagę między nowoczesnością a tradycją, dając rolnikom pewność, że ich praca i ziemia nie zostaną zniszczone przez nieprzemyślane inwestycje.

