Lider węgierskiej opozycyjnej partii TISZY, Peter Magyar, zapowiedział złożenie zawiadomienia o przestępstwie w związku z groźbami rozpowszechnienia nagrań intymnych z jego udziałem. W swoim najnowszym wpisie zasugerował, że za szantażem stoi rządząca partia premiera Viktora Orbana.
- Magyar złoży zawiadomienie o groźbach rozpowszechnienia sekstaśmy
- Opozycjonista podejrzewa partię Viktora Orbana o stanie za szantażem
- Sprawa dotyczy nagrań intymnych z udziałem lidera TISZY
- To kolejny epizod w konflikcie między opozycją a rządem węgierskim
Polityczny szantaż na Węgrzech
Sprawa pokazuje, jak daleko może posunąć się walka polityczna na Węgrzech. Magyar nie podał szczegółów dotyczących charakteru gróźb, ale jasno wskazał kierunek swoich podejrzeń. Partia FIDESZ Viktora Orbana od lat jest krytykowana za używanie brutalnych metod przeciwko opozycji.
Lider TISZY w swoim oświadczeniu zaznaczył, że zawiadomienie trafi przeciwko nieznanym sprawcom. To standardowa procedura, gdy nie ma konkretnych podejrzeń co do tożsamości osób odpowiedzialnych za groźby.
Eskalacja przed wyborami
Węgry przygotowują się do kluczowych wyborów parlamentarnych. Magyar i jego partia TISZY stanowią jedno z największych wyzwań dla wieloletniej władzy Orbana. Opozycja systematycznie zyskuje poparcie, co może tłumaczyć nasilenie się ataków na jej liderów.
Sprawa sekstaśmy to nie pierwszy przypadek, gdy węgierska opozycja oskarża rząd o używanie kompromitujących materiałów w walce politycznej. W przeszłości podobne zarzuty padały wobec innych polityków opozycyjnych.
Teraz wszystkie oczy zwrócone są na reakcję prokuratury. To będzie test dla niezależności węgierskiego wymiaru sprawiedliwości, który od lat jest krytykowany przez Unię Europejską za brak autonomii wobec władzy wykonawczej.
Źródło: Onet Wiadomości


Komentarze