Od dziś kierowcy płacą znacznie więcej za tankowanie. Ceny paliw wystrzeliły na stacjach w całym kraju - benzyna 95 podrożała nawet o kilkadziesiąt groszy, a diesel przekroczył już 7,40 zł za litr.
- Na stacji Orlen benzyna 95 kosztuje 6,47 zł/l
- BP pobiera już 7,49 zł za litr diesla
- Gaz LPG podrożał o 10 groszy do 2,97 zł/l
- Przyczyną wzrostów jest kryzys na Bliskim Wschodzie
- Eksperci mówią o cenach najwyższych od 2022 roku
Sprawdziliśmy ceny na najpopularniejszych stacjach. Na Orlenie benzyna 95 kosztuje już 6,47 zł za litr. BP pobiera z kolei 7,49 zł za litr oleju napędowego. To mocno powyżej prognoz, które zapowiadały diesel na poziomie 7,29 zł.
Dlaczego paliwo tak drastycznie drożeje?
Winny jest kryzys na Bliskim Wschodzie.
„Problem polega na tym, że ceny gotowych paliw na giełdach rosną teraz znacznie szybciej niż ceny samej ropy”
- wyjaśnia Jakub Bogucki z e-petrol.pl.
A sytuacja robi się coraz gorsza.
„Bliski Wschód to ważny region dla światowych rafinerii. Przez tamtejsze zamieszanie i ograniczone dostawy, rykoszetem dostała m.in. Azja. Tamtejsze zakłady przerabiają arabską ropę na paliwa, które później płyną w każdy zakątek globu”
- dodaje ekspert.
Najgorzej mają kierowcy diesli. Notowania oleju napędowego na europejskich giełdach są obecnie najwyższe od 2022 roku. I nie ma szans na rychłą poprawę.
Ile płacimy na różnych stacjach?
Prognozy mówiły o benzynie 95 w przedziale 6,15-6,30 zł za litr. Rzeczywistość je jednak przebiła. Na stacji Orlen płacimy 6,47 zł, a to jeszcze nie koniec wzrostów.
Gaz LPG, który jeszcze niedawno był ucieczką przed wysokimi cenami, też już nie ratuje budżetu. Cena wzrosła o 10 groszy i osiągnęła poziom 2,97 zł za litr.
Czy będzie jeszcze drożej?
Analitycy z BM Reflex ostrzegają przed podwyżkami sięgającymi nawet 56 groszy na litrze. Ale jak widać po dzisiejszych cenach, rzeczywistość już wyprzedziła te czarne scenariusze.
Kierowcy muszą się przygotować na długotrwałe wysokie ceny. Dopóki trwa konflikt na Bliskim Wschodzie i nie ma stabilnych dostaw ropy, paliwo będzie drożeć. A końca kryzysu na razie nie widać.
Źródło: Dziennik.pl Auto


Komentarze