Piątek, 14:00 - i nagle połowa Polski zostaje bez internetu. Orange Polska zmaga się z potężną awarią, która odcięła od sieci miliony użytkowników w całym kraju. Serwis Downdetector odnotował gwałtowny skok zgłoszeń - ponad 3000 w ciągu kilku minut.
- Awaria Orange Polska rozpoczęła się o godzinie 14:00 w piątek
- Ponad 3000 zgłoszeń na serwisie Downdetector
- Problemy z internetem stacjonarnym i mobilnym w całym kraju
- Infolinia Orange milczy lub urywa połączenia
- To kolejna poważna awaria po problemach z 2025 roku
Problem dotyka zarówno internetu światłowodowego, jak i mobilnego. Czyli nie ma znaczenia, czy płacisz za najszybszy światłowód, czy korzystasz z telefonu - efekt jest ten sam. Brak połączenia.
Infolinia martwa, klienci wściekli
Próby kontaktu z Orange? Skazane na porażkę. Jak donosi Biznes Info, „telefony na infolinię milczą lub urywają połączenia, a w mediach społecznościowych wrze”. Klienci zostali praktycznie sami sobie.
W dobie pracy zdalnej to prawdziwy koszmar. Piątkowe popołudnie, ludzie próbują dokończyć zadania przed weekendem, a tu nagle - cisza w sieci. Dla wielu firm oznacza to paraliż działalności.
Znowu ta sama płyta
Problem w tym, że to nie pierwszyzna. Orange ma za sobą „bogate” doświadczenia awaryjne z 2025 roku. Wtedy sieć kilkukrotnie się wykładała, zostawiając klientów bez dostępu do podstawowych usług.
Tym razem skala wydaje się jeszcze większa. Orange obsługuje kilkanaście milionów użytkowników kart SIM i setki tysięcy klientów internetu stacjonarnego. Gdy taki gigant „klęka”, odczuwa to niemal cała Polska.
Więcej niż internet
Orange to nie tylko dostawca netu dla zwykłych Kowalskich. Firma dostarcza łącza dla urzędów, szkół, szpitali i korporacji. Awaria w takiej skali może sparaliżować działanie całych sektorów gospodarki.
Na razie Orange nie podał oficjalnego komunikatu o przyczynach awarii ani przewidywanym czasie naprawy. Klienci mogą tylko czekać i sprawdzać, czy internet już wrócił.
Źródło: Biznes Info


Komentarze