Niemieckie media jednogłośnie oceniają, że spór wokół unijnej inicjatywy SAFE stał się walką o władzę między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Karolem Nawrockim. Weto prezydenta wobec ustawy o dostępie do 43,7 miliarda euro na obronność wywołało w Niemczech falę krytyki i ostrzeżeń przed wzmocnieniem populistycznych tendencji w Polsce.
- Prezydent Nawrocki zawetował ustawę o SAFE argumentując zwiększeniem zadłużenia i zależności od Niemiec
- Tusk ogłosił „Plan B” - program „Uzbrojona Polska” z wykorzystaniem krajowych funduszy obronnych
- Niemieckie media ostrzegają przed „destabilizacją” i porównują sytuację do konfliktu Morawiecki-Duda
- Komisja Europejska zapowiada wypłatę zaliczki już w kwietniu 2026 r. pomimo sporu
- USA również krytykują SAFE obawiając się ograniczenia dostępu amerykańskich firm do rynku
Der Spiegel alarmuje: To nie pierwszy raz
Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” w piątkowej analizie nie pozostawia wątpliwości co do oceny sytuacji. - Spór wokół ustawy wdrażającej unijny program dozbrajania SAFE pokazuje, że w Polsce zaostrza się walka o władzę między proeuropejskim rządem Donalda Tuska a zbliżonym do opozycji prezydentem Karolem Nawrockim - czytamy w niemieckim portalu.
To nie pierwsze takie ostrzeżenie z Berlina. Już wcześniej niemieckie media porównywały obecną sytuację do konfliktów między premierem Mateuszem Morawieckim a prezydentem Andrzejem Dudą w latach 2019-2023. Niemcy obawiają się, że cohabitation może sparaliżować polskie decyzje w kluczowych sprawach europejskich.
- Po wczorajszym wecie prezydenta w sprawie SAFE nastąpił wybuch furii w niemieckich mediach. To akurat nie dziwi bo ich media wspierają ich interesy - napisał na platformie X poseł PiS Kazimierz Smoliński, komentując niemieckie reakcje.
43,7 miliarda euro na szali
Stawką sporu jest dostęp do największego w historii UE pakietu środków na obronność. Inicjatywa SAFE (Security Action for Europe) przewiduje pożyczki w wysokości 43,7 miliarda euro dla krajów członkowskich na modernizację sił zbrojnych. Polska miałaby dostęp do około 8-10 miliardów euro z tej puli, co stanowi znaczącą kwotę na tle obecnego budżetu obronnego wynoszącego 159 miliardów złotych w 2026 roku.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował w czwartek ustawę implementującą SAFE, argumentując że program zadłuży Polskę i zwiększy jej zależność od Niemiec. W alternatywnym projekcie zaproponował wykorzystanie krajowych zasobów na inwestycje obronne.
Premier Donald Tusk zareagował natychmiast, ogłaszając „Plan B”. - Polska jest w szoku - powiedział Tusk podczas piątkowej konferencji. - Ludzie zastanawiają się, czy to zdrada, robota lobby czy brak zdrowego rozsądku. Rząd będzie realizował program „Uzbrojona Polska” wykorzystując istniejące mechanizmy, takie jak Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych.
Niemcy: „Zmarnowana szansa”
Reakcje niemieckich mediów były natychmiastowe i ostre. Jak zauważył dziennikarz Mateusz Duch na platformie X: - W Niemczech nawet do rana nie poczekali. Już niemieckie media komentują decyzję Prezydenta RP o zawetowaniu ustawy o tzw. SAFE. Oczywiście komentarze są nieprzychylne.
Według niemieckich komentatorów, Polska „zmarnowała szansę” na wzmocnienie swojego potencjału obronnego w kluczowym momencie. Media za Odrą ostrzegają, że veto prezydenta może zostać wykorzystane przez populistyczne siły do dalszego destabilizowania polskiej sceny politycznej.
- Niemcy już płaczą - przeciwnik Tuska blokuje SAFE - ironizowała na X Telewizja Republika, komentując niemieckie reakcje.
Szczególne zaniepokojenie budzi w Berlinie fakt, że spór o SAFE może wpłynąć na inne obszary współpracy polsko-niemieckiej. W 2025 roku wymiana handlowa między krajami wyniosła rekordowe 142 miliardy euro, a Niemcy pozostają największym inwestorem zagranicznym w Polsce z łączną wartością inwestycji 47 miliardów euro.
Bruksela nie ustępuje
Komisja Europejska mimo sporu zapowiada kontynuację programu. - UE jest zdeterminowana, aby kontynuować realizację planów z Polską bez zwłoki - oświadczył rzecznik KE w piątek. Zaliczka w wysokości około 2 miliardów euro może zostać wypłacona już w kwietniu 2026 roku, jeśli rząd Tuska znajdzie sposób obejścia prezydenckiego weta.
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz bronił programu, podkreślając że - SAFE to projekt napisany nie w Brukseli, lecz w Warszawie. To odpowiedź na polskie potrzeby w zakresie obronności w obliczu zagrożenia ze Strony Rosji.
Dane Ministerstwa Obrony pokazują, że Polska od 2022 roku zwiększyła wydatki na obronność o 127 procent. W 2026 roku wydatki obronne mają wynieść 4,7 procent PKB, co czyni Polskę liderem NATO w tym zakresie.
Amerykańska krytyka SAFE
Ironią jest, że program SAFE spotyka się również z krytyką ze strony USA. Administracja amerykańska wyraża obawy, że europejskie inicjatywy obronne mogą ograniczyć dostęp amerykańskich firm zbrojeniowych do europejskiego rynku. Według danych Defense News, amerykańskie koncerny takie jak Lockheed Martin czy Raytheon mają w Polsce kontrakty o łącznej wartości 14 miliardów dolarów.
- Ameryka obawia się, że SAFE utworzy zamknięty klub europejski w obronności, co uderzy w nasze firmy - mówił anonimowo przedstawiciel Departamentu Obrony USA w rozmowie z agencją Reuters w lutym 2026 roku.
Sejmowa bitwa o ratyfikację
Spór przeniósł się do Sejmu, gdzie w piątek doszło do burzliwej debaty. Koalicja rządząca dysponuje 248 głosami na 460 posłów, co oznacza, że odrzucenie weta prezydenta wymaga pozyskania dodatkowo 28 głosów z opozycji.
Poseł Konfederacji Janusz Korwin-Mikke zapowiedział poparcie dla weta prezydenta. - Nie pozwolimy na dalsze zadłużanie Polski w imię niemieckich interesów - oświadczył podczas sejmowej debaty. Z kolei PSL, koalicjant rządu, sygnalizuje wewnętrzne podziały w tej sprawie.
Najnowszy sondaż CBOS z 12 marca 2026 roku pokazuje, że 34 procent Polaków popiera veto prezydenta, 31 procent jest przeciwnych, a 35 procent nie ma zdania. To oznacza, że społeczeństwo jest podzielone w tej sprawie niemal po równo.
Konsekwencje dla przyszłości
Eksperci ostrzegają, że przedłużający się spór może wpłynąć na wiarygodność Polski jako partnera w UE. - To pierwszy tak poważny konflikt konstytucyjny w nowej koalicji - zauważa prof. Radosław Markowski z SWPS. - Niemcy obserwują to z niepokojem, bo widzą powrót do znanego im scenariusza blokowania przez prezydenta ważnych decyzji rządu.
Tymczasem prognozy ekonomiczne wskazują, że opóźnienie w dostępie do funduszy SAFE może kosztować polską gospodarkę nawet 0,3 punktu procentowego PKB w 2027 roku. To oznacza utratę około 8 miliardów złotych potencjalnych inwestycji w sektor obronny.
Kolejnym krokiem rządu będzie prawdopodobnie wniesienie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego lub wykorzystanie mechanizmów prawnych pozwalających na obejście weta. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar zapowiedział już analizę prawną „wszystkich dostępnych opcji”.
Czy spór o SAFE rzeczywiście stanie się, jak przewidują niemieckie media, symbolem walki o władzę w Polsce? Odpowiedź poznamy w najbliższych tygodniach, gdy rząd będzie próbował przeforsować swój „Plan B” w Sejmie.


Komentarze