Córka legendarnego Czesława Niemena rozwiewa mity o rzekomym bogactwie z tantiem po zmarłym ojcu. Natalia Niemen w szczerym wywiadzie dla Plotka obaliła plotki o luksusowym życiu, które od lat krążą wokół jej osoby.
- Natalia Niemen obaliła mity o luksusowym życiu z tantiem po ojcu
- Tantiemy po Czesławie Niemenie nie zapewniają wystarczających środków do życia
- Wokalistka odniosła się do absurdalnych plotek o „złotych klamkach i diamentowych kurkach”
- W domu Niemena do dziś są „czeskie wajchy” z lat 80.
- Nazwisko sławnego ojca otworzyło jej drzwi, ale wiązało się też z presją społeczną
„Ludzie mają śmieszne wizje. Tantiemy są, natomiast nie jest tak, że dzięki nim przeżyjesz” - nie gryzła się w język Natalia Niemen. Córka artysty, który zmarł w 2004 roku, postanowiła raz na zawsze uporać się z krążącymi od lat mitami.
Absurdalne plotki o bogactwie Niemena
Artystka podzieliła się zabawną historią z dzieciństwa, która pokazuje, jak wyglądała rzeczywistość w domu legendarnego muzyka. „Kiedy byłam małą dziewczynką, jacyś robotnicy remontowali coś nieopodal naszego domu. Sąsiad usłyszał, jak mówili: 'Wiesz, tu mieszka Niemen i on ma złote klamki i diamentowe kurki przy wannie'” - wspomina.
Prawda okazała się prozaiczna. „Do tej pory są czeskie, popularne w latach 80. wajchy przy wannie” - śmieje się Natalia Niemen.
Presja nazwiska i społeczne oczekiwania
Wokalistka nie ukrywa, że nazwisko ojca otworzyło jej wiele drzwi w karierze artystycznej. Ale ta sława miała też swoją ciemną stronę - ogromną presję społeczną i ciągłe plotki o statusie finansowym rodziny.
Jak podkreśla w rozmowie z Plotkiem, przyjmuje tantiemy po zmarłym ojcu, jednak kwoty te nijak mają się do wyobrażeń ludzi o luksusowym życiu spadkobierców sławnych artystów.
Z przymrużeniem oka patrzy na fantazje obcych ludzi, które często mijają się z rzeczywistością. Jej szczere wyznanie rzuca światło na realia finansowe spadkobierców polskich artystów - nawet tych najbardziej uznanych.
Źródło: TVN.pl


Komentarze