Michał Kobosko, europoseł i były wiceszef Polski 2050, zrezygnował z członkostwa w partii Szymona Hołowni. Decyzję ogłosił w poniedziałkowym oświadczeniu przesłanym Polskiej Agencji Prasowej, nazywając działania władz ugrupowania „próbą wprowadzenia dyktatury”.
- Michał Kobosko opuścił Polskę 2050 w proteście przeciw uchwale zamrażającej zmiany personalne
- Rada Krajowa partii zablokowała wszelkie przetasowania do 21 marca 2026 roku
- Europoseł nazwał decyzję władz „próbą wprowadzenia dyktatury”
- Kobosko zapowiada dalszą działalność w PE na rzecz partii środka
- To kolejny kryzys w ugrupowaniu Szymona Hołowni
Uchwała, która wywołała burzę
Bezpośrednim powodem rezygnacji Kobosko była uchwała przyjęta przez Radę Krajową Polski 2050, która zamraża wszelkie zmiany personalne w klubie parlamentarnym i partii do 21 marca 2026 roku. Europoseł nie krył oburzenia taką decyzją.
„Takie działania, zaproponowanie i przegłosowanie takiej uchwały, określam wprost jako próbę wprowadzenia w partii dyktatury”
- napisał Kobosko w swoim oświadczeniu.
Według doniesień RMF24, ta sama uchwała budzi kontrowersje wśród innych polityków ugrupowania. Paulina Hennig-Kloska wskazywała na problematyczne zapisy, mówiąc: „Posłowie i senatorowie nie mają prawa podejmować w swojej sprawie żadnych decyzji i to przewodnicząca, a nie członkowie klubu będzie decydowała, kto stoi na czele klubu”.
Pożegnanie z partią, ale nie z polityką
W swoim oświadczeniu Kobosko podziękował wszystkim osobom, z którymi współtworzył Polskę 2050. Podkreślił ich zaangażowanie i troskę o dobro kraju, ale jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza kończyć swojej działalności politycznej.
Były wiceszef Polski 2050 zapowiedział kontynuację pracy w Parlamencie Europejskim. Kobosko, który w 2024 roku zdobył 39 170 głosów w okręgu warszawskim, nadal widzi miejsce dla siebie na polskiej scenie politycznej.
„Polska potrzebuje partii środka, wolnej od ideologicznego zacietrzewienia i nastawionej na rozwój. Na rzecz takich inicjatyw jestem zdecydowany nadal działać” - podkreślił europoseł.
Kolejny kryzys w Polsce 2050
Odejście Kobosko to już nie pierwszy sygnał kryzysu w ugrupowaniu Szymona Hołowni. Partia, która jeszcze niedawno była postrzegana jako obiecujący projekt na polskiej scenie politycznej, zmaga się z wewnętrznymi sporami od czasu wyborów nowej przewodniczącej.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz objęła stery partii w atmosferze napięć, a uchwała z 14 lutego 2026 roku o zamrożeniu zmian personalnych miała być próbą wyciszenia konfliktów. Jak widać, osiągnęła odwrotny skutek.
Dla polskiej sceny politycznej oznacza to dalsze osłabienie formacji, która miała być alternatywą dla tradycyjnego podziału na PiS i PO. Pytanie brzmi: czy Polska 2050 przetrwa kolejne miesiące bez dalszych odejść?
Źródło: RMF24


Komentarze