Reklama

Melania Trump wzywa do jedności po śmierci Alexa Prettiego w Minneapolis

FEaturedImageRadioPin

Melania Trump zaapelowała o „jedność narodową” w związku z rosnącymi napięciami w Minneapolis po zastrzeleniu 37-letniego Alexa Prettiego przez funkcjonariuszy ICE. Pierwsza dama USA wystąpiła w programie „Fox&Friends”, gdy w mieście trwają protesty przeciwko działaniom służb imigracyjnych.

  • Melania Trump wezwała do jedności po śmierci Alexa Prettiego zabitego przez ICE
  • W Minneapolis odbyły się protesty domagające się wyjaśnienia okoliczności zabójstwa
  • Pierwsza dama zaapelowała o pokojowe manifestacje w rozmowie z Fox News
  • Donald Trump zapowiedział deeskalację sytuacji po rozmowach z lokalnymi władzami
  • Słowa Melanii wywołały falę krytycznych komentarzy w mediach społecznościowych

„Musimy się zjednoczyć” - nawoływała Trump w programie „Fox&Friends”. Jej apel pojawił się po kolejnych protestach w Minneapolis, gdzie demonstranci zgromadzili się przed hotelem w Maple Grove. Na miejscu przebywał Gregory Bovino, wysoki rangą przedstawiciel ICE.

Protesty po śmierci 37-latka

Protestujący domagali się wyjaśnienia okoliczności śmierci Alexa Prettiego i wyrazili sprzeciw wobec działań ICE. To już kolejne tego typu incydenty - wcześniej funkcjonariusz ICE Jonathan Ross zastrzelił Renee Good 7 stycznia 2026 roku.

Reklama

Melania Trump podkreśliła, że jej mąż odbył „świetną rozmowę” z gubernatorem Timem Walzem i burmistrzem Jacobem Freyem. „Pracują razem, aby wszystko rozwiązało się w pokoju i bez zamieszek” - zapewniała pierwsza dama.

Apel o pokojowe protesty

„Jestem przeciwna przemocy, więc proszę, jeśli protestujecie, protestujcie w pokoju” - dodała Trump. Jej słowa miały uspokoić nastroje, ale wywołały odwrotny efekt w internecie.

Amerykanie nie szczędzili słów żonie Donalda Trumpa w mediach społecznościowych. „Ludzie protestują pokojowo, dopóki nie pojawi się policja jej męża” - to jeden z nieprzychylnych komentarzy, które pojawiły się po wystąpieniu pierwszej damy.

Trump zapowiada deeskalację

Prezydent Donald Trump zapowiedział natomiast próbę „deeskalacji” sytuacji w Minnesoty. To może być trudne zadanie, biorąc pod uwagę napiętą atmosferę wokół działań służb imigracyjnych ICE i CBP.

Sytuacja w Minneapolis pokazuje głębokie podziały w amerykańskim społeczeństwie. I choć Melania Trump wzywa do jedności, to jej słowa mogą nie wystarczyć, żeby uspokoić nastroje na ulicach.

Autor

Adam Grudziński

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama