Mariusz Łuszczewski, współtwórca sieci Exotic Restaurants i jeden z najbardziej rozpoznawalnych przedsiębiorców Pomorza Zachodniego, zmarł w wieku zaledwie 44 lat. Informację podał serwis wSzczecinie.pl, a potwierdziła rodzina w komunikacie dla Radia Szczecin. Przyczyna śmierci nie została ujawniona, a bliscy proszą o uszanowanie prywatności.
Od „Buddhy” do „Bombay” – kulinarna mapa marzeń
Kariera Łuszczewskiego to opowieść o pasji do smaków świata i odważnych decyzjach biznesowych. Od 2011 r. rozwijał rodzimą markę Exotic Restaurants, tworząc w Szczecinie unikatową mozaikę lokali: Buddha, Shanghai, Bollywood, Tokyo i wreszcie Bombay. W szczytowym okresie sieć zatrudniała ponad 150 osób, przyciągając mieszkańców oraz turystów śmiałą kartą dań i klimatycznymi wnętrzami.
W maju 2024 r. – tłumacząc decyzję przejściem na emeryturę swojej matki i wspólniczki, Anity Agnihotri – przedsiębiorca zamknął cztery restauracje, pozostawiając otwartą jedynie Bombay przy Rynku Siennym. „Kończymy cudowną historię restauracyjną w Szczecinie” – pisał wówczas w mediach społecznościowych, zapowiadając skoncentrowanie działalności na rynku indyjskim.
Ambasador relacji Polska–Indie
Łuszczewski był nie tylko restauratorem. Jako prezes Zachodniopomorskiej Indyjskiej Izby Gospodarczej i ekspert Centrum im. Adama Smitha aktywnie wspierał polsko-indyjskie projekty biznesowe. Organizował misje handlowe, konferencje i warsztaty, dzięki czemu stał się „mostem” pomiędzy przedsiębiorcami z obu krajów.
Jego zaangażowanie doceniano w mediach ogólnopolskich, a lokalny miesięcznik Prestiż Szczecin opublikował wywiad, w którym wspominał o początkach kariery w Stanach Zjednoczonych i planach ekspansji indyjskiej sieci Smart Car Wash.
Pustka, której nie da się zapełnić
„Mistrz negocjacji, wulkan energii i pomysłów” – tak żegnają go przyjaciele i współpracownicy. Dla szczecińskiej sceny gastronomicznej strata jest niepowetowana: Łuszczewski wyznaczał trendy, wspierał młodych kucharzy, a jednocześnie konsekwentnie budował wizerunek miasta otwartego na wielokulturowość.
Choć nie znamy jeszcze szczegółów uroczystości pogrzebowych ani planów kontynuacji działalności Exotic Restaurants, jedno jest pewne: Szczecin zawdzięcza Mariuszowi Łuszczewskiemu smak egzotyki i odwagę myślenia globalnego. Jego dorobek – zarówno na talerzach, jak i w relacjach gospodarczych – pozostanie inspiracją dla kolejnych pokoleń przedsiębiorców.

