Reklama

Legendarny Łuk Miłości we Włoszech runął po burzy. Koniec symbolu Apulii

radiopin_20260216_100125

Łuk Świętego Andrzeja, znany jako Łuk Miłości, zawalił się w nocy z soboty na niedzielę po gwałtownej burzy, która nawiedziła wybrzeże Adriatyku. Naturalna formacja skalna w regionie Apulia przyciągała turystów z całego świata - teraz zostały po niej tylko gruzowiska.

  • Słynny Łuk Miłości zawalił się w nocy z 14 na 15 lutego po silnej burzy
  • Formacja skalna znajdowała się w gminie Melendugno w prowincji Lecce
  • Burmistrz mówi o „niezwykle bolesnym ciosie” dla turystyki regionu
  • Erozja wybrzeża staje się poważnym problemem całej Apulii
  • Teren wokół łuku był zamknięty od 2014 roku ze względów bezpieczeństwa

Malowniczy łuk skalny, wyrzeźbiony przez morskie fale w nadbrzeżnych klifach, znajdował się w gminie Melendugno w prowincji Lecce. W sobotę wieczorem region nawiedziły gwałtowne opady deszczu, gradobicie i burza z porywistym wiatrem. To właśnie te warunki okazały się ostatecznym ciosem dla struktury, na którą od lat działały siły wody i wiatru.

Burmistrz mówi o stracie symbolu

„To niezwykle bolesny cios” - powiedział burmistrz Melendugno Maurizio Cisternino w rozmowie z agencją ADNKronos. „Zniknął symbol jednego z najbardziej obleganych przez turystów odcinków naszego wybrzeża i całych Włoch” - dodał włodarz gminy.

Reklama

I rzeczywiście, strata jest ogromna. Łuk Miłości był jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji turystycznych Apulii, często pojawiał się na pocztówkach i w przewodnikach. Polscy turyści, którzy coraz chętniej wybierają południowe Włochy na wakacje, również często odwiedzali to miejsce.

Problem narasta w całym regionie

Zawalenie łuku to nie tylko strata dla turystyki, ale też symbol większego problemu. Jak donoszą włoskie media, erozja wybrzeża staje się coraz poważniejszym wyzwaniem dla całej Apulii. Zimowe burze - coraz częstsze i intensywniejsze - w połączeniu z ulewnymi opadami gwałtownie zmieniają profil klifów.

Warto dodać, że teren wokół Łuku Miłości był zamknięty dla turystów już od 2014 roku ze względów bezpieczeństwa. Eksperci od lat ostrzegali przed niestabilnością struktury.

Problem erozji brzegów morskich dotyka zresztą nie tylko Włochy. W Polsce także borykamy się z podobnymi wyzwaniami - brzegi Bałtyku regularnie ustępują napierającemu morzu, a klify w Jastrzębiej Górze czy na Wolinie wymagają stałego monitoringu.

Dla mieszkańców Apulii i turystów z całego świata zawalenie Łuku Miłości oznacza koniec pewnej epoki. Miejsce, które przez dziesiątki lat było świadkiem niezliczonych zdjęć, oświadczyn i romantycznych spacerów, przeszło do historii w jedną burzliwą noc.

Źródło: TVN24

Autor

Andrzej Nawrocki

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama