Przed Szpitalem Uniwersyteckim w Zielonej Górze odsłonięto niedawno pomnik bachantki Zdrowitki, który już wywołał gorącą dyskusję wśród lokalnej społeczności oraz personelu medycznego. Rzeźba przedstawia kobietę ubraną w krótki, obcisły fartuszek i szpilki, trzymającą dużą strzykawkę – element, który według autora miał symbolizować opiekę zdrowotną. Mimo dobrej intencji artysty, wizerunek ten spotkał się z krytyką, zwłaszcza ze strony pielęgniarek i innych pracowników szpitala, którzy uważają, że pomnik utrwala stereotypy i nie oddaje należytego szacunku zawodom medycznym.
- 10 października 2025 roku odsłonięto pomnik bachantki Zdrowitki przed Szpitalem Uniwersyteckim w Zielonej Górze.
- Rzeźba przedstawia kobietę w krótkim fartuszku i na szpilkach, trzymającą dużą strzykawkę.
- Personel medyczny, zwłaszcza pielęgniarki, domaga się usunięcia pomnika z powodu kontrowersyjnego wizerunku.
- Autor pomnika podkreślał symboliczne intencje, jednak pomnik wywołał szeroką dyskusję o szacunku dla zawodu i granicach artystycznej ekspresji.
- Sprawa pozostaje otwarta i budzi emocje w lokalnej społeczności oraz środowisku medycznym.
W efekcie kontrowersji pojawiły się głosy domagające się usunięcia pomnika z terenu placówki. Sprawa ta rozbudziła debatę na temat granic artystycznej ekspresji oraz konieczności poszanowania godności osób pracujących w służbie zdrowia.
Odsłonięcie pomnika bachantki Zdrowitki w Zielonej Górze
10 października 2025 roku przed Szpitalem Uniwersyteckim w Zielonej Górze odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika bachantki Zdrowitki. Rzeźba przedstawia postać kobiety stojącej na wysokich szpilkach, ubraną w krótki, obcisły fartuszek, a w dłoniach trzymającą dużą strzykawkę. Autor dzieła podkreślał, że jego inspiracją była symbolika opieki zdrowotnej, a figura miała oddawać hołd sile i zaangażowaniu kobiet pracujących w medycynie.
Mimo tych wyjaśnień, efekt artystyczny spotkał się z mieszanymi reakcjami. Niektórzy widzowie docenili oryginalność i symbolikę, inni natomiast zwracali uwagę na kontrowersyjny charakter przedstawienia, który – ich zdaniem – mógł budzić skojarzenia nieadekwatne do powagi zawodu medycznego.
Reakcje środowiska medycznego i lokalnej społeczności
Personel Szpitala Uniwersyteckiego, w tym liczne pielęgniarki, wyraził zdecydowany sprzeciw wobec pomnika. Krytycy podkreślają, że wizerunek bachantki Zdrowitki jest niestosowny i utrwala stereotypy dotyczące kobiet pracujących w służbie zdrowia. Szczególnie krytykowane zostały elementy takie jak krótka spódniczka oraz duża strzykawka, które – według przeciwników pomnika – mogą być odbierane jako trywializacja zawodu pielęgniarki.
Jak podaje portal tvn24.pl, żądania usunięcia pomnika z terenu szpitala pojawiły się wśród pracowników placówki, którzy argumentują, że pomnik nie oddaje należytego szacunku dla ich pracy i godności. W ich opinii rzeźba zamiast inspirować, raczej wywołuje poczucie dyskomfortu i nieprzystawalności do realiów codziennej służby zdrowia.
Znaczenie i kontrowersje wokół symboliki pomnika
Autor pomnika podkreśla, że postać bachantki Zdrowitki miała symbolizować opiekę zdrowotną oraz siłę kobiet pracujących w medycynie. Według niego, strzykawka jest symbolem troski i profesjonalizmu, a wybór stroju miał na celu podkreślenie dynamizmu i energii, jaką kobiety wnoszą do zawodu.
Jednak mimo tych wyjaśnień, sposób przedstawienia – zwłaszcza krótki, obcisły fartuszek i szpilki – wywołał szeroką dyskusję na temat granic artystycznej wolności oraz konieczności zachowania szacunku wobec osób wykonujących zawód pielęgniarki. Wielu przedstawicieli środowiska medycznego oraz lokalnej społeczności wskazuje, że forma pomnika może prowadzić do utrwalania stereotypów i trywializacji poważnej i odpowiedzialnej pracy.
Sprawa ta stała się przedmiotem lokalnej debaty, w której biorą udział zarówno pracownicy szpitala, artyści, jak i przedstawiciele władz placówki. Dyskusja dotyczy nie tylko samego pomnika, ale również szerszych kwestii związanych z wizerunkiem zawodu pielęgniarki i rolą sztuki w przestrzeni publicznej.
—
Spór o pomnik bachantki Zdrowitki w Zielonej Górze przypomina, jak delikatna bywa granica między artystyczną swobodą a szacunkiem dla tych, którzy codziennie troszczą się o nasze zdrowie. Ta sytuacja skłania do zastanowienia się, jak naprawdę postrzegamy i doceniamy pracę medyków w naszym społeczeństwie.

