Newcastle United ma dziś szansę potwierdzić awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów, broniąc przed własną publicznością przewagi 6:1 z pierwszego meczu przeciwko Karabachowi Agdam. Rewanż na St James’ Park rozpocznie się o godzinie 21:00, a w bramce azerskiego klubu ponownie wystąpi Mateusz Kochalski.
- Newcastle prowadzi 6:1 po pierwszym meczu z Karabachem
- Anthony Gordon strzelił cztery gole w pierwszym spotkaniu
- Mateusz Kochalski ponownie stanie w bramce Karabachu
- Rewanż na St James’ Park rozpocznie się o 21:00
- Newcastle przegrał ostatni mecz ligowy z City 1:2
Gordon terroryzował polskiego bramkarza
Pierwszy mecz był koszmarem dla Mateusza Kochalskiego. Polski bramkarz, który gra w Karabachu od sierpnia ubiegłego roku, musiał aż cztery razy wyciągać piłkę z siatki po strzałach Anthony’ego Gordona. Urodzony w Świdniku golkiper był co prawda jednym z najlepszych zawodników swojego zespołu, ale nie zdołał powstrzymać angielskiej ofensywy.
Sam Gordon po pierwszym meczu bagatelizował spekulacje o możliwym transferze.
„To kompletne bzdury” - mówił o doniesieniach medialnych dotyczących jego odejścia ze St James’ Park.
Newcastle z przewagą, ale nie lekceważy rywala
Eddie Howe podkreślał znaczenie pierwszego meczu nie tylko ze względu na wynik.
„Dużo mówiono o wyniku pierwszego meczu z Karabachem, ale dla mnie liczyła się gra i sposób, w jaki pokazaliśmy głód zwycięstwa. To poziom, który chcę, żebyśmy osiągali jak najczęściej”
- tłumaczył trener Newcastle.
Angielski klub przegrał co prawda w weekend z Manchesterem City 1:2, ale to spotkanie było wyrównane do samego końca. Jacob Murphy z Newcastle cieszył się z powrotu na domowy stadion:
„Miło jest wrócić do domu. Mieliśmy cztery naprawdę trudne mecze wyjazdowe z rzędu, więc powrót do naszego salonu, że tak powiem, to coś, na co wszyscy czekamy”.
Karabach przed górą nie do przejścia
Teoretycznie rewanż powinien być tylko formalnością - strata pięciu bramek wydaje się niemożliwa do odrobienia. Karabach Agdam musiałby strzelić co najmniej siedem goli bez straty, co przy sile Newcastle brzmi jak science fiction.
Dla polskich kibiców najważniejszy będzie występ Kochalskiego, który ma dziś okazję zrehabilitować się po pierwszym meczu. 25-letni bramkarz będzie musiał zmierzyć się ponownie z Gordonem, który obchodzi dziś swoje 25. urodziny i może liczyć na wsparcie domowej publiczności.
Źródło: www.polsatsport.pl


Komentarze