Reklama

Kinsky zmieniony po 15 minutach w Madrycie. Tudor nie wytrzymał koszmaru bramkarza

radiopin_20260310_223057

Antonin Kinsky miał najgorszy wieczór w karierze. Bramkarz Tottenhamu popełnił fatalny błąd w meczu z Atletico Madryt, który doprowadził do trzeciego gola dla gospodarzy, a trener Igor Tudor natychmiast zdjął go z boiska.

  • Kinsky popełnił kuriozalny błąd w 15. minucie meczu LM
  • Julian Alvarez strzelił jednego z najłatwiejszych goli w karierze
  • Tudor zmienił bramkarza jeszcze w pierwszej połowie
  • Atletico prowadziło 3:0 po kwadransie gry
  • W miejsce Kinsky’ego wszedł Gugliermo Vicario

W 15. minucie było już po wszystkim. Atletico Madryt prowadziło 3:0, a Tottenham wyglądał jak drużyna z niższej ligi. Ale to, co zrobił Kinsky przy trzecim golu? Trudno to opisać słowami.

Bramkarz „machnął się” przy prostym podaniu

Czeski golkiper dostał zwykłe podanie od kolegi z drużyny. Nic skomplikowanego - proste przysłanie piłki. Kinsky chciał wybić ją daleko w pole, ale tylko okrutnie się „machnął”. Piłka została na miejscu, a Julian Alvarez nie mógł uwierzyć własnym oczom.

Reklama

Argentyński napastnik nie musiał nawet biec. Po prostu podszedł i wpakował piłkę do pustej bramki. „Jeden z najłatwiejszych goli w karierze” - tak opisują to hiszpańskie media.

Tudor obserwował tę scenę z ławki trenerskiej. I nie wytrzymał.

Błędy od pierwszej minuty

Problem w tym, że Kinsky miał już na koncie wcześniejsze potknięcia. Pierwszy gol Marcosa Llorente? Też po jego fatalnym wybiciu piłki. Drugi Antoine’a Griezmanna był efektem nieporozumienia w defensywie, ale bramkarz nie wyglądał pewnie.

Trzeci był już za dużo. Tudor dał znak, że Kinsky schodzi z boiska. Załamany golkiper udał się prosto do szatni, a w jego miejsce wszedł Gugliermo Vicario.

Tudor pod presją od lutego

Chorwacki szkoleniowiec objął Tottenham zaledwie miesiąc temu, 13 lutego. Zastąpił Thomasa Franka i od razu musiał radzić sobie z problemami. Teraz jego bramkarz skompromitował się na arenie międzynarodowej.

Zmiana Kinsky’ego w 17. minucie meczu to rzadkość w Lidze Mistrzów. Ale Tudor nie miał wyboru - nie mógł pozwolić na dalsze katastrofy w bramce.

Jak donosi Canal+Sport, załamany bramkarz nie pojawił się już na ławce rezerwowych. Został w szatni do końca pierwszej połowy.

Źródło: SportoweFakty

Autor

Krzysztof Mikołajczak

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama