Antonin Kinsky miał najgorszy wieczór w karierze. Bramkarz Tottenhamu popełnił fatalny błąd w meczu z Atletico Madryt, który doprowadził do trzeciego gola dla gospodarzy, a trener Igor Tudor natychmiast zdjął go z boiska.
- Kinsky popełnił kuriozalny błąd w 15. minucie meczu LM
- Julian Alvarez strzelił jednego z najłatwiejszych goli w karierze
- Tudor zmienił bramkarza jeszcze w pierwszej połowie
- Atletico prowadziło 3:0 po kwadransie gry
- W miejsce Kinsky’ego wszedł Gugliermo Vicario
W 15. minucie było już po wszystkim. Atletico Madryt prowadziło 3:0, a Tottenham wyglądał jak drużyna z niższej ligi. Ale to, co zrobił Kinsky przy trzecim golu? Trudno to opisać słowami.
Bramkarz „machnął się” przy prostym podaniu
Czeski golkiper dostał zwykłe podanie od kolegi z drużyny. Nic skomplikowanego - proste przysłanie piłki. Kinsky chciał wybić ją daleko w pole, ale tylko okrutnie się „machnął”. Piłka została na miejscu, a Julian Alvarez nie mógł uwierzyć własnym oczom.
Argentyński napastnik nie musiał nawet biec. Po prostu podszedł i wpakował piłkę do pustej bramki. „Jeden z najłatwiejszych goli w karierze” - tak opisują to hiszpańskie media.
Tudor obserwował tę scenę z ławki trenerskiej. I nie wytrzymał.
Błędy od pierwszej minuty
Problem w tym, że Kinsky miał już na koncie wcześniejsze potknięcia. Pierwszy gol Marcosa Llorente? Też po jego fatalnym wybiciu piłki. Drugi Antoine’a Griezmanna był efektem nieporozumienia w defensywie, ale bramkarz nie wyglądał pewnie.
Trzeci był już za dużo. Tudor dał znak, że Kinsky schodzi z boiska. Załamany golkiper udał się prosto do szatni, a w jego miejsce wszedł Gugliermo Vicario.
Tudor pod presją od lutego
Chorwacki szkoleniowiec objął Tottenham zaledwie miesiąc temu, 13 lutego. Zastąpił Thomasa Franka i od razu musiał radzić sobie z problemami. Teraz jego bramkarz skompromitował się na arenie międzynarodowej.
Zmiana Kinsky’ego w 17. minucie meczu to rzadkość w Lidze Mistrzów. Ale Tudor nie miał wyboru - nie mógł pozwolić na dalsze katastrofy w bramce.
Jak donosi Canal+Sport, załamany bramkarz nie pojawił się już na ławce rezerwowych. Został w szatni do końca pierwszej połowy.
Źródło: SportoweFakty


Komentarze