Komisja Europejska jest zdeterminowana, aby kontynuować współpracę z Polską nad wdrożeniem programu pożyczek obronnych SAFE bez opóźnień - poinformował w piątek rzecznik KE. Pierwsza zaliczka z 43,7 miliarda euro może trafić do Polski już w kwietniu, pomimo weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy implementującej program.
- KE zapowiada wypłatę zaliczki dla Polski już w kwietniu 2026 r.
- Prezydent Nawrocki zawetował ustawę o SAFE, argumentując zagrożenie dla suwerenności
- Premier Tusk wprowadza „Plan B” - program „Uzbrojona Polska” z istniejących funduszy
- Minister Kosiniak-Kamysz: „SAFE to projekt napisany w Warszawie, nie w Brukseli”
- Spór przeniósł się do Sejmu, gdzie doszło do ostrej wymiany zdań między posłami
- UE jest zdeterminowana, aby kontynuować wdrażanie planów z Polską bez zwłoki - powiedział w piątek rzecznik Komisji Europejskiej. To reakcja na czwartkowe weto prezydenta Nawrockiego, które zablokowało ustawę umożliwiającą Polsce dostęp do unijnych pożyczek w ramach Security Action for Europe.
Tusk nie odpuszcza mimo prezydenckiego weta
Premier Donald Tusk nie zamierza rezygnować z europejskich funduszy na obronność. W piątek zapowiedział, że rząd znajdzie sposób na wykorzystanie 43,7 miliarda euro z programu SAFE.
- Polska jest w szoku - skomentował premier Tusk decyzję prezydenta. - Ludzie zastanawiają się, czy to zdrada, robota lobbystów, czy brak zdrowego rozsądku.
Rząd przygotował już „Plan B” w postaci uchwały ustanawiającej program „Uzbrojona Polska”. Pozwoli to na wykorzystanie istniejących mechanizmów finansowania obronności, w tym Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Nawrocki: SAFE to zadłużenie i zależność od Niemiec
Prezydent Karol Nawrocki argumentuje, że udział w SAFE zadłuży Polaków i zwiększy zależność Polski od Niemiec. W tym tygodniu zaproponował alternatywną ustawę przewidującą finansowanie inwestycji obronnych z zasobów krajowych.
Tusk odrzucił prezydencką propozycję jako nierealistyczną. Rząd stwierdził, że projekt nie jest poparty konkretnymi analizami.
Jak napisał na X europoseł Jacek Saryusz-Wolski, doradca prezydenta: „Unijna pożyczka SAFE zagraża suwerenności, bezpieczeństwu i finansom Polski”. Post uzyskał 411 polubień i 176 udostępnień.
Minister obrony: „To warszawski, nie brukselski projekt”
- SAFE to projekt napisany nie w Brukseli, ale w Warszawie - podkreślił minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas piątkowej konferencji prasowej. To odpowiedź na zarzuty opozycji o uzależnianiu Polski od decyzji unijnych.
Minister wskazał, że program SAFE został zaprojektowany z uwzględnieniem polskich potrzeb obronnych. Środki mają być przeznaczone na modernizację armii i wzmocnienie zdolności obronnych kraju.
Ostre spory w Sejmie
Konflikt wokół SAFE przeniósł się do parlamentu. Podczas piątkowej debaty w Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań między posłami koalicji rządzącej a opozycją.
Lider Konfederacji Rafał Mekler w viralowym poście na X (4565 polubień, 1519 udostępnień) skrytykował rząd: „Pamiętacie ostatnie MIGi które przekazaliśmy Ukrainie? Wtedy Tusk mówił że dostaniemy za nie technologie dronowe. Patrzcie co za zbieg okoliczności, bo pełnomocnik rządu ds SAFE mówi że z SAFE za te drony jednak zapłacimy”.
KE nie ustępuje w sprawie terminów
Komisja Europejska podtrzymuje harmonogram wypłat dla Polski. Według informacji z Brukseli, pierwsza zaliczka może zostać przekazana już w kwietniu 2026 roku, niezależnie od politycznych sporów w Warszawie.
Dla porównania - Węgry złożyły wniosek o około 16 miliardów euro z SAFE, ale Komisja nie zatwierdziła jeszcze tego planu. Jak zauważył ksiądz Jacek Bałemba na X: „W praktyce oznacza to, że środki dla Węgier są zamrożone do czasu decyzji KE. Prawdopodobnie do czasu wyborów. Oto WARUNKOWOŚĆ w praktyce”.
Kontekst geopolityczny i wydatki na obronność
Kolejne polskie rządy zwiększają wydatki na obronność od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Polska należy obecnie do krajów NATO wydających największy procent PKB na zbrojenia.
Program SAFE ma wspierać europejską autonomię strategiczną i uniezależnienie od dostaw uzbrojenia spoza UE. Dla Polski oznacza to możliwość modernizacji armii przy jednoczesnym rozwoju krajowego przemysłu obronnego.
- To nie jest tylko kwestia finansów, ale bezpieczeństwa całej Europy - podkreślają analitycy z warszawskich think tanków. Spór o SAFE pokazuje głębsze podziały w polskiej polityce dotyczące relacji z Unią Europejską.
Co dalej z europejskimi pieniędzmi?
Rząd Tuska ma już przygotowane procedury omijające prezydenckie weto. Program „Uzbrojona Polska” pozwoli na wykorzystanie mechanizmów takich jak Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych bez konieczności podpisu prezydenta.
Komisja Europejska sygnalizuje gotowość do współpracy z Warszawą pomimo politycznych turbulencji. To może oznaczać, że pierwsze transze z 43,7 miliarda euro trafią do Polski zgodnie z planem - niezależnie od prezydenckiego sprzeciwu.
Czy Nawrocki podejmie dalsze kroki blokujące? Jego środowisko zapowiada możliwe skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego. To może dodatkowo skomplikować i opóźnić proces wykorzystania europejskich środków na polską obronność.


Komentarze