Reklama

Kamil Stoch nie awansował do finału na skoczni normalnej w Mediolanie. „Chcę się po prostu uśmiechać”

radiopin_20260209_233108

Kamil Stoch nie zdołał zakwalifikować się do finału konkursu indywidualnego na skoczni normalnej podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Trzykrotny mistrz olimpijski, który prawdopodobnie po raz ostatni startuje na igrzyskach, nie ukrywał jednak zadowolenia z samego faktu uczestnictwa w tej prestiżowej imprezie.

  • Kamil Stoch nie awansował do finału na skoczni normalnej w Mediolanie
  • 37-letni skoczek prawdopodobnie kończy karierę olimpijską
  • Kacper Tomasiak zdobył srebrny medal w tym konkursie
  • Stoch był chorążym Polski podczas ceremonii otwarcia
  • „Chcę się po prostu uśmiechać, cieszyć, pożegnać z kibicami” - powiedział po konkursie

Pożegnanie z marzeniami o kolejnym medalu

Dla 37-letniego skoczka z Zakopanego te igrzyska mają szczególne znaczenie. Jak donosi Eurosport, Stoch po kwalifikacjach nie ukrywał, że liczy się dla niego przede wszystkim radość z uczestnictwa.

„Chcę się po prostu uśmiechać, cieszyć, pożegnać z kibicami”

- powiedział po konkursie.

To może być koniec wielkiej olimpijskiej kariery. Stoch, który w przeszłości triumfował na igrzyskach w Soczi 2014 (dwa złote medale) i w Pjongczangu 2018 (jeden złoty), tym razem musiał zadowolić się rolą obserwatora w finale.

Reklama

Młoda generacja przejmuje pałeczkę

Konkurs indywidualny na skoczni normalnej wygrał Niemiec Philipp Raimund, ale to srebro Kacpra Tomasiaka było największą polską radością tego dnia. 22-letni skoczek pokazał, że przyszłość polskich skoków jest w dobrych rękach.

Brązowy medal ex aequo zdobyli Gregor Deschwanden ze Szwajcarii i Ren Nikaido z Japonii. Adam Małysz, komentując sukces Tomasiaka, nie krył zachwytu:

„Kacper to the beściak”

- powiedział były mistrz olimpijski.

Stoch jako symbol przejścia pokoleń

Polski Związek Narciarski podkreślał przed igrzyskami, że

„Kamil postawił na klasykę na ZIO 2026”

. Jego obecność w Mediolanie miała być symboliczna - połączenie doświadczenia z młodością reprezentowaną przez Tomasiaka.

Stoch razem z biegaczką Natalią Czerwonką pełnił funkcję chorążego polskiej reprezentacji podczas ceremonii otwarcia igrzysk. To wyróżnienie pokazuje, jak wielkim szacunkiem cieszy się w polskim sporcie.

Choć tym razem medal olimpijski wymknął się spod ręki, Stoch pozostaje jedną z największych legend polskich skoków. Jego dorobek - trzy złote medale olimpijskie, dwa tytuły mistrza świata i trzy zwycięstwa w Turnieju Czterech Skoczni - mówi sam za siebie.

Źródło: Eurosport Polska

Autor

Michał Mikołajczak

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama