Dramatyczny finisz w Rydze! Jordan Lloyd trafieniem równo z końcową syreną zapewnił Polsce wygraną 84:82 z Łotwą w meczu eliminacji do Mistrzostw Świata 2027. Naturalizowany Amerykanin był bohaterem wieczoru, zdobywając aż 37 punktów.
- Jordan Lloyd zdobył 37 punktów i trafił decydujący rzut z syreną
- Polska wygrała z Łotwą 84:82 w eliminacjach do MŚ 2027
- Biało-Czerwoni prowadzą w grupie F z bilansem 3-0
- Mateusz Ponitka dołożył 27 punktów
- Rewanż w Gdyni już 1 marca
To była prawdziwa jazda bez trzymanki w Riga Arenie. Polska długo gonила wynik, ale w kluczowych momentach pokazała charakter, który już poznaliśmy na EuroBaskecie. Lloyd? Po prostu fenomenalny. 37 punktów w takim meczu to nie przypadek - to klasa.
Ponitka wspierał gwiazdę
Kapitan Mateusz Ponitka także miał swój udział w tym sukcesie, zdobywając 27 punktów. Jak sam podkreślał przed meczem:
„Mam nadzieję, że to okienko FIBA przybliży nas mocno do udziału w kolejnej wielkiej imprezie. Fizycznie czujemy się dobrze”
.
I rzeczywiście - forma fizyczna była widoczna. Szczególnie w końcówce, gdy Lloyd nie drgną nawet przez moment przy rzucie, który przesądził o wyniku.
Charakter polskiej drużyny
Jak mówi Ponitka:
„Jesteśmy charakternym zespołem, pokazaliśmy to na ostatnich mistrzostwach Europy i jeszcze wcześniejszych. Myślę, że na tym polega nasza siła - jesteśmy w stanie walczyć z każdym przeciwnikiem. Nie poddajemy się”
.
A ten charakter było widać w Rydze. Łotysze, piąta ekipa mistrzostw świata z 2023 roku, nie byli łatwym przeciwnikiem. Ale podopieczni Igora Milicića po raz kolejny pokazali, że porafią wygrywać trudne mecze.
Droga do Kataru otwarta
Z bilansem 3-0 Polska pewnie prowadzi w grupie F eliminacji. Wcześniej Biało-Czerwoni pokonali Austrię 90:78 i w heroicznym stylu Holandię 85:83, odrabiając 20-punktową stratę.
Teraz przed zespołem rewanż z Łotwą - tym razem w Gdyni, 1 marca. Trzy najlepsze drużyny z grupy awansują do kolejnego etapu kwalifikacji do Mistrzostw Świata w Katarze.
Po szóstym miejscu na EuroBaskecie 2025 awans na mundial byłby kolejnym krokiem w rozwoju polskiej koszykówki. A z takim Lloydem w składzie? Wszystko wydaje się możliwe.
Źródło: Eurosport Polska


Komentarze