Za dwa dni, 27 lutego, do polskich kin trafi „Pojedynek” - film Łukasza Palkowskiego z Jakubem Gierszałem w roli głównej. Aktor wcieli się w Karola Grabowskiego, światowej sławy pianistę, którego w 1939 roku rosyjski agent próbuje przeciągnąć na stronę Sowietów.
- Film „Pojedynek” wchodzi do kin 27 lutego 2026
- Jakub Gierszał gra polskiego pianistę Karola Grabowskiego
- Rosyjskiego agenta wcieli się Aidan Gillen z „Gry o tron”
- To kolejna współpraca Gierszała z reżyserem Łukaszem Palkowskim
- Akcja rozgrywa się w 1939 roku po agresji ZSRR na Polskę
Spotkanie z gwiazdą „Gry o tron”
Gierszał będzie miał okazję zagrać przeciwko Aidanowi Gillenowi, znanemu z hitowych seriali „Gra o tron” i „Peaky Blinders”. To właśnie perspektywa tej współpracy była dla polskiego aktora dodatkowym motorem do podjęcia roli.
„Mamy wiele wspólnych scen, więc to było dla mnie dodatkowym motorem do podjęcia decyzji, by zagrać. A gramy w języku angielskim i z aktorem o innym doświadczeniu. To zawsze są ciekawe spotkania” - mówi Jakub Gierszał w rozmowie z RMF FM.
Ponowne spotkanie z Palkowskim
Dla Gierszała to kolejna współpraca z Łukaszem Palkowskim. Wcześniej grał u tego reżysera sportowca walczącego z nałogiem w filmie „Najlepszy” oraz seryjnego mordercę w serialu „Langer”. Teraz przyszedł czas na zupełnie inną rolę.
W obsadzie „Pojedynku” znaleźli się też Bogusław Linda, Julia Pietrucha, Tomasz Kot i Wojciech Mecwaldowski. Film to koprodukcja Polski, Irlandii i Ukrainy.
Trudny temat z historii
Akcja filmu rozgrywa się w 1939 roku, tuż po agresji Rosjan na Polskę. Polska elita intelektualna trafia do rosyjskiej niewoli - w tym bohater grany przez Gierszała. Karol Grabowski to młody, ambitny pianista o światowej sławie, którego Sowieci próbują zmanipulować.
To nie pierwszy film ostatnio, który porusza temat sowieckich prześladowań. Jak przyznaje Gierszał: „Jestem też świeżo po pokazie filmu Maćka Sobieszczańskiego pod tytułem 'Przez ścianę’, który również mierzy się z takim tematem sowieckiego prześladowania”.
Aktor w rozmowie z RMF FM opowiadał też o swoich refleksjach na temat grania różnych postaci - od pozytywnych po negatywne. „Jako ludzie mamy w sobie elementy jakiegoś szaleństwa, potrzebę, by się wyrwać z codziennych ram, w których się musimy poruszać” - tłumaczy swoje podejście do aktorstwa.
Źródło: RMF24


Komentarze