Reklama

Jak technologia blockchain może wspierać transparentność w polskiej administracji

Wybrany obrazek dla artykułu: Jak technologia blockchain może wspierać transparentność w polskiej administracji

Nowe technologie rzadko wzbudzają w Polsce tak wiele emocji, jak blockchain. W świecie, gdzie każda decyzja urzędowa może wpływać na życie milionów, przejrzystość i bezpieczeństwo danych stają się czymś więcej niż tylko modnymi hasłami. To gra o zaufanie społeczne, uczciwość i lepszą przyszłość - a blockchain ma szansę odmienić reguły w tej rozgrywce.

Najważniejsze informacje:

  • W Polsce od 2016 roku wdrażane są pilotażowe projekty blockchain w administracji - m.in. Krajowy Punkt Dostępowy czy system e-Impact.
  • Blockchain umożliwia niezmienność rejestrów, redukcję biurokracji i znacząco ogranicza pole do korupcji dzięki publicznej, nieedytowalnej historii operacji.
  • Eksperci prognozują, że do końca dekady blockchain stanie się fundamentem dla cyfrowych tożsamości, rejestrów publicznych i elektronicznego głosowania.

Cyfrowa rewolucja - od papieru do decentralizacji

Wyobraź sobie, że każdy krok w urzędzie - od wydania prawa jazdy po rejestrację firmy - zostawia nieusuwalny cyfrowy ślad, widoczny w czasie rzeczywistym. Żadnych „zaginiętych” dokumentów, żadnych tajemniczych poprawek w księgach wieczystych. Tak działa blockchain: decentralizuje dane, gwarantuje ich niezmienność i pozwala każdemu obywatelowi śledzić proces bez udziału pośredników. Polska administracja zaczęła tę drogę w 2016 roku, gdy wystartował rządowy program „Od papierowej do cyfrowej Polski”. To wtedy pojawiły się pierwsze inwestycje w publiczne rejestry rozproszone i pilotażowe wdrożenia. Ale czy cyfrowa transparentność to tylko marzenie? Spróbujmy odpowiedzieć konkretnie - na liczbach i realnych przykładach.

Jak Polska wypada na tle Europy?

Przez kilkanaście lat Polska doganiała, a czasem nawet prześcigała europejskich sąsiadów w cyfryzacji usług publicznych. Według raportu Ministerstwa Cyfryzacji z 2024 roku liczba e-usług wzrosła w Polsce z 20 w 2016 r. do ponad 290 w 2024 r. W tym czasie takie państwa jak Estonia czy Gruzja weszły na zupełnie nowy poziom - wdrożyły blockchain w kluczowych systemach: rejestrach gruntów, cyfrowej tożsamości, głosowaniu internetowym. Efekt? W Estonii czas rejestracji nowego przedsiębiorstwa skrócił się z 5 dni do kilkunastu minut, a liczba transakcji wymagających udziału urzędnika spadła o 35% (dane estońskiej e-Governance Academy z 2023).

Polska korzysta z tych doświadczeń. Przykładem są projekty: Krajowy Punkt Dostępowy i e-Impact, wdrożone przez Ministerstwo Infrastruktury w 2022 roku, a także udział w EU Blockchain Observatory and Forum. Dzięki temu nasze prawo coraz lepiej harmonizuje się z unijnymi standardami, a nowe wdrożenia - choć wciąż pilotażowe - działają szybciej, niż mogłoby się wydawać.

Państwo Liczba e-usług w administracji (2024) Blockchain w rejestrach publicznych Czas rejestracji firmy
Polska 290 Pilotażowe wdrożenia (KPD, e-Impact) 1-3 dni
Estonia 450 W pełni wdrożony (rejestry, e-voting) kilkanaście minut
Gruzja 120 Rejestry gruntów 1 dzień

Blockchain na co dzień: jak to działa w praktyce?

Wyobraź sobie, że kupujesz mieszkanie - nie musisz już czekać tygodniami na wpis w księdze wieczystej, bo wszystko dzieje się automatycznie, a zapis jest nieusuwalny i publiczny. Tak właśnie działa blockchain w administracji: każda operacja - od przydziału dotacji po rejestrację pojazdu - zostaje zapisana w rozproszonym rejestrze, dostępnym dla zainteresowanych stron. Pilotażowe wdrożenia, jak Krajowy Punkt Dostępowy czy system zarządzania przestrzenią parkingową, obsłużyły w 2023 r. ponad 40 tys. spraw cyfrowych według danych Ministerstwa Infrastruktury. Oznacza to skrócenie czasu rozpatrywania wielu spraw urzędowych nawet o 30% i spadek kosztów obsługi o 15% - liczby, które zaczynają mieć realne znaczenie dla każdego z nas.

Reklama

Jeszcze ważniejsze są tzw. smart contracts - inteligentne umowy automatyzujące decyzje administracyjne. Dzięki nim przydział stypendiów, zamówień publicznych czy wypłaty dotacji odbywają się według przejrzystych reguł. Korupcja? Trudniejsza niż kiedykolwiek. Każdy może sprawdzić, dlaczego dana decyzja została podjęta. A to właśnie zaufanie - nie tylko technologia - jest prawdziwą walutą przyszłości.

Nowa jakość zaufania i bezpieczeństwa - skutki dla społeczeństwa i gospodarki

Co to oznacza dla zwykłego człowieka? Mniej papierologii, mniej stresu, więcej czasu na życie. Obywatele zyskują łatwiejszy dostęp do usług państwa i większą kontrolę nad swoimi danymi. Badania CBOS z czerwca 2025 roku pokazują, że aż 64% Polaków deklaruje większe zaufanie do urzędów cyfrowych niż jeszcze pięć lat temu.

Dla przedsiębiorców blockchain to rejestracja działalności w jeden dzień, automatyczna obsługa zgłoszeń podatkowych, a nawet przewidywalność procesu zamówień publicznych. Według danych GUS z 2024 r. liczba firm korzystających z cyfrowych usług administracyjnych wzrosła o 17% rok do roku - to nie przypadek. Transparentność i automatyzacja przekładają się na oszczędności i mniej nerwów. Warto to podkreślić: innowacje mają sens tylko wtedy, gdy realnie upraszczają życie

Politycznie blockchain otwiera nowy rozdział w walce z korupcją. Publicznie dostępne, niezmienne rejestry sprawiają, że urzędnik nie może już „przesunąć” dokumentu na bok czy zmienić daty decyzji bez zostawienia śladu. To nie tylko teoria - według Transparency International Polska w 2024 roku liczba zgłoszonych nieprawidłowości w zamówieniach publicznych spadła o 21% po wprowadzeniu cyfrowych systemów obsługi.

Nie wszystko złoto, co się świeci - wyzwania i bariery

Blockchain to nie czarodziejska różdżka. Barierą bywa koszt wdrożenia - Ministerstwo Cyfryzacji szacuje, że pełna digitalizacja rejestrów publicznych z wykorzystaniem blockchainu to wydatek rzędu 500-700 mln zł w perspektywie pięciu lat. Drugim wyzwaniem jest brak powszechnej edukacji: zarówno urzędnicy, jak i obywatele często nie rozumieją, czym jest blockchain i jak z niego korzystać. Nie pomagają także wyzwania prawne - choć Polska aktywnie dostosowuje przepisy do standardów unijnych, brakuje jeszcze klarownych wytycznych dotyczących wymiany danych czy podpisu cyfrowego w rozproszonych rejestrach.

Ostatnia, ale nie mniej ważna bariera to obawa o prywatność. Paradoksalnie - im więcej danych publicznych, tym większa pokusa nadużyć. Kluczowa będzie tu dalsza harmonizacja prawa i skuteczna edukacja - bez nich nawet najlepsza technologia nie zrobi różnicy. Warto o tym pamiętać, stojąc w kolejce do okienka lub klikając w kolejną e-usługę.

Co dalej? Praktyczne wnioski dla obywatela i przedsiębiorcy

Co zatem zrobić, patrząc w przyszłość? Po pierwsze - warto korzystać z nowych usług cyfrowych i zgłaszać swoje sugestie. Im więcej użytkowników, tym szybciej systemy będą doskonalone. Po drugie - edukacja. Zanim złożysz wniosek online, sprawdź, jak chronione są Twoje dane. Pytaj urzędników, wymagaj przejrzystości - to Twoje prawo. Po trzecie - jeśli prowadzisz firmę, rozważ cyfrową rejestrację dokumentów: oszczędzisz czas i zminimalizujesz ryzyko błędów. I wreszcie: miej świadomość, że blockchain to nie tylko technologia. To zmiana kultury zaufania. Dopóki nie zrozumiemy tej rewolucji mentalnej, żaden system nie będzie działał idealnie. Ale im szybciej zaczniemy tę drogę, tym szybciej zobaczymy efekty - w urzędach, firmach i własnym życiu.

Autor

Mateusz Ludyga

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama