Jacob Elordi otrzymał nominację do Oscara 2026 za najlepszą rolę drugoplanową we „Frankensteinie” Guillermo del Toro. To może być przełomowy moment dla 26-letniego aktora, który wchodzi do grona pretendentów na nową gwiazdę Hollywood.
- Jacob Elordi nominowany do Oscara 2026 za rolę we „Frankensteinie” del Toro
- Zagra główną rolę w kontrowersyjnej adaptacji „Wichrowych Wzgórz” Emerald Fennell
- Film z Margot Robbie trafi do polskich kin 14 lutego 2026
- Branża szuka następców legend jak Brad Pitt czy Julia Roberts
- Netflix stawia na młode gwiazdy w walce o widza
Film „Frankenstein” z Oscarem Isaaciem i Mią Goth w rolach głównych przyniósł Elordiemu uznanie krytyków.
„The achievement felt unnatural, void of meaning”
- mówi Isaac jako Victor Frankenstein w produkcji del Toro, która już teraz uchodzi za jeden z najlepszych horrorów roku.
Kontrowersyjna adaptacja „Wichrowych Wzgórz”
Prawdziwy test czeka jednak Elordiego w „Wichrowych Wzgórzach”. Film Emerald Fennell z Margot Robbie trafi do polskich kin 14 lutego. Reżyserka już zapowiedziała, że nie będzie wiernie trzymać się książki Emily Brontë.
„Materiał źródłowy to tylko książka, której nie trzeba się wiernie trzymać” - stwierdziła Fennell przed premierą. To może rozwścieczyć fanów klasyki, ale też pokazać Elordiego w zupełnie nowym świetle.
Nowe Hollywood szuka gwiazdorów
Jak donosi naEKRANIE.pl, branża filmowa desperacko szuka następców legend z lat 90. Brad Pitt, Julia Roberts, a nawet Pamela Anderson - każde z tych nazwisk gwarantowało kasowy hit. Dziś? Znacznie trudniej.
Sydney Sweeney budzi kontrowersje, Timothée Chalamet ma charyzmat, ale czy któreś z nich osiągnie status ikony? Elordi wydaje się mieć największe szanse. Jego nominacja oscarowa to dopiero początek.
Rekordowy rok dla „Grzeszników”
Tegoroczne Oscary zdominował film „Grzesznicy” z 16 nominacjami. To rekord, który pokazuje, jak bardzo zmieniło się kino. Streaming, niezależne produkcje, młode gwiazdy - wszystko to tworzy nowy krajobraz Hollywood.
Czy Elordi dołączy do grona nowych legend? Przekonamy się już wkrótce. Jego rola w „Wichrowych Wzgórzach” może być ostatnim testem przed wielką karierą.
Źródło: naEKRANIE.pl


Komentarze