Amerykański narciarz dowolny Hunter Hess odpowiedział na krytykę prezydenta Donalda Trumpa w najbardziej spektakularny sposób - podczas piątkowych kwalifikacji do halfpipe na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 w Livigno wykonał gest „L”, oznaczający „przegranego”.
- Hunter Hess wykonał gest „L” podczas kwalifikacji olimpijskich 20 lutego 2026
- Trump wcześniej nazwał go „prawdziwym przegranym” za krytyczne komentarze
- Hess wyraził „mieszane uczucia” co do reprezentowania USA pod obecną administracją
- Pomimo kontrowersji narciarz zakwalifikował się do finału halfpipe
- 26-letni zawodnik podkreśla miłość do USA mimo politycznych różnic
Dwudziestosześcioletni zawodnik z Bend w Oregonie ułożył palec wskazujący i kciuk w kształt litery „L”, a po zakończeniu przejazdu podniósł rękę do czoła. „Najwyraźniej jestem przegrany” - wyjaśnił po zawodach, jak donosi Associated Press.
Konflikt zaczął się od kontrowersyjnych słów
Cała sprawa rozpoczęła się od wypowiedzi Hessa na konferencji prasowej przed startem igrzysk. Narciarz z Stifel U.S. Freeski Team przyznał szczerze:
„Myślę, że reprezentowanie USA w tej chwili wywołuje mieszane emocje. To trochę trudne. Oczywiście dzieje się wiele, czego nie jestem największym fanem”.
Trump nie pozostał obojętny na te słowa. W poście w mediach społecznościowych nazwał Hessa „prawdziwym przegranym” i ostro skrytykował jego podejście do reprezentowania kraju na arenie międzynarodowej.
Narciarz nie cofa się ze swoich słów
Hess, który dołączył do reprezentacji USA w 2017 roku i zdobył brązowe medale na Winter X Games w Aspen w 2024 i 2025 roku, nie zamierza się tłumaczyć. Tłumaczył swoją postawę w prostych słowach:
„Jeśli to się zgadza z moimi wartościami moralnymi, czuję, że to reprezentuję. To, że noszę flagę, nie oznacza, że reprezentuję wszystko, co dzieje się w USA”.
A jednocześnie podkreśla: „Tak ciężko pracowałem, żeby tu być. Poświęciłem całe życie, aby tak się stało. Nie pozwolę, aby tego rodzaju kontrowersje stanęły mi na drodze. Kocham Stany Zjednoczone. Nie mogę tego wystarczająco wyrazić”.
Sport czy polityka?
Historia Hessa to kolejny przykład na to, jak sportowcy balansują między patriotyzmem a prawem do własnych poglądów. Jego gest „L” stał się viralem w mediach społecznościowych, dzieląc amerykańską opinię publiczną.
Finał halfpipe odbędzie się dziś w Livigno Snow Park. Hess zakwalifikował się do niego pomimo całego zamieszania medialnego - a to pokazuje, że potrafi oddzielić emocje od sportu. Pytanie brzmi: czy jego występ na igrzyskach będzie równie mocny co jego polityczne stanowisko?
Źródło: tigersmedia.pl


Komentarze