Szymon Hołownia nazwał wczorajsze weto prezydenta Karola Nawrockiego ws. unijnego programu SAFE „największym błędem tej prezydentury”. Decyzja prezydenta zablokuje Polsce dostęp do 44 miliardów euro na obronność z unijnego programu Security Action for Europe.
- Prezydent Nawrocki zawetował ustawę umożliwiającą dostęp do 44 mld euro z programu SAFE
- Hołownia określił to mianem „największego błędu prezydentury”
- Premier Tusk zapowiedział nadzwyczajne posiedzenie rządu i „plan B”
- Polska miała być największym beneficjentem programu o wartości 150 mld euro
- MSZ ostrzega przed osłabieniem zdolności obronnych kraju
Prezydent blokuje miliardy na obronność
W środę 12 marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, która umożliwiłaby Polsce skorzystanie z unijnego programu Security Action for Europe. Jak podaje Euronews, Polska miała otrzymać około 43,7 miliarda euro w formie pożyczek, co czyniłoby ją największym beneficjentem całego programu.
Program SAFE to inicjatywa o łącznej wartości 150 miliardów euro, której celem jest zwiększenie wydatków na obronność i wzmocnienie europejskiego przemysłu obronnego. Dla Polski oznaczałoby to bezprecedensowy zastrzyk środków na modernizację armii.
Nawrocki uzasadnił swoją decyzję obawami przed zadłużeniem kraju i zwiększeniem zależności od Niemiec. - Udział w SAFE pozostawi Polskę zadłużoną i zwiększy jej zależność od Berlina - argumentował prezydent podczas konferencji prasowej.
Hołownia grzmi: to błąd logiczny
Reakcja marszałka Sejmu Szymona Hołowni była błyskawiczna i ostra. Na platformie X napisał obszerny post, w którym skrytykował logikę prezydenta.
Wczorajsze weto @NawrockiKn wobec SAFE to największy, jak dotąd, błąd tej prezydentury. Twierdzenie, że nie powinniśmy pożyczać tych pieniędzy, bo za 30 lat skolonizują nas gospodarczo Niemcy czy Bruksela, podczas gdy Rosja aż się pali by skolonizować (nie tylko) nas dosłownie za lat 3 czy 5 - nie wytrzymuje konfrontacji z elementarną logiką.
Post Hołowni zebrał ponad 2170 polubień i 167 repostów, co pokazuje skalę zaangażowania w dyskusję. Marszałek Sejmu podkreślił, że te pieniądze „są na dobry procent” i Polska powinna je brać zarówno z Brukseli, jak i od prezesa NBP Adama Glapińskiego.
- W normalnej polityce sumowalibyśmy dziś miliardy, a nie je odejmowali - dodał Hołownia, krytykując polaryzację polskiej sceny politycznej.
Tusk zapowiada „plan B”
Premier Donald Tusk nie pozostał dłużny w krytyce prezydenta. Jak podaje AP News, na platformie X napisał: „Prezydent stracił szansę, by zachować się jak patriota”, odnosząc się do straconej okazji zabezpieczenia unijnego finansowania inwestycji obronnych.
W piątek 14 marca Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie rządu. - Na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu przyjmiemy uchwałę na podstawie której zrealizujemy program Polska Zbrojna. Weto prezydenta nas nie zatrzyma - zapowiedział premier, cytowany przez Money.pl.
Szef rządu wcześniej wspomniał o przygotowywaniu „planu B”, który nadal umożliwiłby Polsce dostęp do funduszy SAFE. Szczegóły alternatywnego rozwiązania mają zostać przedstawione podczas piątkowego posiedzenia.
MSZ ostrzega przed konsekwencjami
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski również skrytykował decyzję prezydenta w mediach społecznościowych. Jak informuje Euronews, Sikorski ostrzegł, że zablokowanie dostępu do unijnego mechanizmu może osłabić zdolność Polski do wzmocnienia swoich zdolności obronnych.
Komisja Europejska wyraziła z kolei „determinację, by kontynuować realizację planów z Polską bez zbędnej zwłoki”. To sygnał, że Bruksela jest gotowa na współpracę z polskim rządem w obejściu prezydenckiego weta.
Według danych ministerstwa obrony, Polska planuje wydać na obronność około 4 proc. PKB w 2026 roku, co plasuje ją w czołówce krajów NATO pod względem względnych wydatków na armię.
Kontrowersje wokół argumentacji prezydenta
Uzasadnienie prezydenta Nawrockiego wywołuje kontrowersje wśród ekspertów od bezpieczeństwa. Jego obawy przed „zadłużeniem” kontrastują z sytuacją geopolityczną, w której Polska stoi w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji.
Jak zauważa Hołownia w swoim poście, podczas gdy prezydent obawia się gospodarczej kolonizacji za 30 lat, „Rosja aż się pali by skolonizować nas dosłownie za lat 3 czy 5”. Ten argument rezonuje z licznymi komentarzami ekspertów, którzy podkreślają pilność wzmocnienia polskich zdolności obronnych.
Polska już teraz należy do krajów o najwyższych wydatkach obronnych w NATO. W 2025 roku wydatki te wyniosły 3,7 proc. PKB, znacznie przekraczając nakładane przez Sojusz wymagania 2 proc. PKB.
Polityczne konsekwencje weta
Decyzja prezydenta może mieć daleko idące konsekwencje dla polskiej sceny politycznej. Hołownia wprost mówi o „polaryzacyjnym rytuale”, który odbędzie się teraz w Sejmie, gdzie „dwie strony znów odprawią swój rytuał, wyzywając się nawzajem przez pół dnia od zdrajców”.
To nie pierwszy konflikt między prezydentem a rządem Tuska w kwestiach obronności. Wcześniejsze spory dotyczyły m.in. tempa realizacji programów zbrojeniowych i wyboru dostawców sprzętu wojskowego.
Według nieoficjalnych informacji z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, rząd rozważa skorzystanie z mechanizmów prawnych, które pozwolą ominąć prezydenckie weto. Jedną z opcji ma być procedura uchwały rządu, która nie wymaga podpisu głowy państwa.
Reakcje międzynarodowe
Decyzja polska wywołała też komentarze partnerów międzynarodowych. Komisja Europejska, choć dyplomatycznie, wyraziła gotowość do kontynuowania współpracy z Warszawą „bez zbędnej zwłoki”.
Przedstawiciele krajów bałtyckich, szczególnie zainteresowani wzmocnieniem wschodniej flanki NATO, z niepokojem śledzą rozwój sytuacji. Estonia i Litwa już zapowiedziały, że będą realizować swoje programy w ramach SAFE niezależnie od polskich problemów wewnętrznych.
Program SAFE został zaprojektowany jako odpowiedź na rosnące zagrożenie ze strony Rosji po agresji na Ukrainę. Kraje członkowskie miały otrzymać preferencyjne pożyczki na modernizację swoich sił zbrojnych i przemysłu obronnego.
Polska, ze względu na swoje strategiczne położenie i dotychczasowe zaangażowanie w pomoc Ukrainie, była postrzegana jako naturalny lider tego programu. Prezydenckie weto stawia pod znakiem zapytania tę rolę i może osłabić pozycję negocjacyjną Warszawy w przyszłych rozmowach o bezpieczeństwie europejskim.


Komentarze