Goncalo Feio, portugalski trener Radomiaka Radom, został zaatakowany przez lokalnego radnego po niedzielnej porażce z GKS Katowice 0:1. Portugalczyk jest zdeterminowany, by odejść z klubu po tym incydencie.
- Feio został uderzony przez radnego po krytyce stanu murawy
- Trener nie pojawił się na poniedziałkowym treningu Radomiaka
- Portugalczyk zamierza rozwiązać kontrakt z klubem
- Awantura wybuchła po porażce 0:1 z GKS Katowice
- 13 marca Radomiak zagra z Legią Warszawa
Radny czekał na trenera
Jak ujawnił dziennikarz Łukasz Olkowicz w programie „Moc Futbolu”, punktem zapalnym był stan boiska na stadionie Radomiaka. „Feio miał rzucić do radnego: 'jak przygotowaliście murawę’ i padło jeszcze obraźliwe słowo. Radny na niego poczekał, doszło do awantury, trener został uderzony” - relacjonował Olkowicz.
Portugalski szkoleniowiec już wcześniej krytykował stan murawy, nazywając ją „kolejnym przeciwnikiem”. Niedzielne spotkanie z GKS Katowice obserwował z trybun - był to efekt kary za wcześniejsze oskarżenia wobec sędziego po meczu z Koroną Kielce.
Problem z kontrolą emocji
Dziennikarz Mateusz Borek nie ukrywa, że sytuacja w Radomiu jest napięta. „Byliśmy zszokowani grzecznością Goncalo w pierwszych miesiącach. Ja go niezmiernie cenię, ale tam jest ewidentnie jakiś problem z kontrolą emocji” - ocenił.
Jedynego gola w niedzielnym meczu strzelił Arkadiusz Jędrych dla GKS Katowice w końcówce pierwszej połowy. Dla Radomiaka to kolejna porażka w trudnym sezonie.
Feio nie przyszedł na trening
Według informacji „Przeglądu Sportowego”, portugalski trener nie pojawił się na poniedziałkowym treningu. „Goncalo Feio nie pokaże się na treningu Radomiaka. Jest zdeterminowany, by odejść z klubu” - potwierdził Olkowicz.
Za kilka dni, 13 marca, Radomiak zagra u siebie z Legią Warszawa. Pytanie, czy Feio będzie jeszcze wtedy trenerem tego zespołu, pozostaje otwarte.
Źródło: SportoweFakty


Komentarze