We wtorkowy wieczór 3 marca GKS Katowice podejmował Widzew Łódź w ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski. Dla gospodarzy to szansa na pierwszy awans do półfinału od 22 lat, dla gości - prawdopodobnie ostatni mecz z Igorem Jovićeviciem na ławce trenerskiej.
- Mecz GKS Katowice - Widzew Łódź rozpoczął się o 20:45
- Transmisja na TVP Sport od 20:20
- Porażka Widzewa może kosztować Jovićevicia posadę
- GKS nie grał w półfinale Pucharu Polski od 22 lat
- Zwolnienie serbskiego trenera to koszt 3,8 mln zł
Jak donosi Transfery.info, posada Igora Jovićevicia w Widzewie Łódź wisi na włosku. Ewentualna porażka z GKS-em i odpadnięcie z rozgrywek pucharowych najprawdopodobniej poskutkuje zwolnieniem serbskiego szkoleniowca.
To nie byłaby tania operacja dla łódzkiego klubu. Według informacji branżowych, rozstanie z Jovićeviciem kosztowałoby Widzew około 3,8 miliona złotych - równowartość jego rocznej pensji wynoszącej 900 tysięcy euro.
Składy na decydujący mecz
GKS Katowice wyszedł na murawę w składzie: Strączek, Jędrych, Klemenz, Galan, Markovic, Wasielewski, Rasak, Nowak, Czerwiński, Kowalczyk, Szkuryn. Widzew Łódź postawił na jedenastkę: Drągowski, Kozlovsky, Andreou, Shehu, Kornvig, Zeqiri, Lerager, Wiśniewski, Kapuadi, Krajewski, Bergier.
Katowiczanie, napędzani dopingiem własnej publiczności, z pewnością chcieli postawić trudne warunki rywalowi z Łodzi. Dla GKS-u to była szansa na pierwszy awans do półfinału Pucharu Polski od 2004 roku.
Stawka meczu wykracza poza puchar
Dla Widzewa, który w obecnym sezonie Ekstraklasy walczy o utrzymanie, Puchar Polski mógł być szansą na uratowanie sezonu. Zwłaszcza że łodzianie nie grali w półfinale tych rozgrywek od 23 lat.
Mecz był dostępny na antenie TVP Sport od godziny 20:20, a pierwszy gwizdek sędzia dał punktualnie o 20:45. Atmosfera na stadionie GKS-u zapowiadała się niezwykle gorąco - to jeden z tych meczów, które mogą zadecydować o losach całego sezonu obu drużyn.
Źródło: Transfery.info


Komentarze