Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder zeznawał 17 października 2025 roku przed komisją śledczą, która badała okoliczności budowy gazociągu Nord Stream 2. Podczas przesłuchania Schroeder przyznał, że zastrzeżenia polskiego rządu wobec tego projektu nie wzbudzały jego zainteresowania. Te słowa wywołały falę krytyki zarówno w Polsce, jak i w Niemczech, gdzie zarzucono mu brak szacunku wobec Polski oraz lekceważenie jej stanowiska jako ważnego sojusznika.
Publicysta Reinhard Veser z „Frankfurter Allgemeine Zeitung” określił postawę Schroedera mianem „bezczelności wobec Polski”, podkreślając, że Polska pozostaje istotnym partnerem Niemiec, w przeciwieństwie do Rosji. Wypowiedzi byłego kanclerza spotkały się z ostrą reakcją mediów i polityków, którzy uważają, że takie podejście utrwala nieufność Polaków wobec Niemiec oraz szkodzi relacjom między obydwoma krajami.
Zeznania Gerharda Schroedera przed komisją śledczą
W piątek 17 października 2025 roku Gerhard Schroeder, były kanclerz Niemiec, stanął przed komisją śledczą powołaną do wyjaśnienia sprawy gazociągu Nord Stream 2. Podczas przesłuchania Schroeder otwarcie przyznał, że zastrzeżenia polskiego rządu dotyczące budowy gazociągu przez Morze Bałtyckie „nie interesowały go”. Jego słowa wywołały natychmiastową falę krytyki, szczególnie w Polsce, gdzie postrzegano je jako lekceważenie suwerennego głosu państwa.
Były kanclerz bronił projektu Nord Stream 2, argumentując, że miał on na celu uniezależnienie Niemiec od energii jądrowej i węglowej oraz umożliwienie pozyskiwania gazu z Rosji po „rozsądnych cenach”. Schroeder podkreślał, że gazociąg miał służyć stabilności energetycznej Niemiec, jednak jego podejście do polskich obaw spotkało się z gwałtownym sprzeciwem. Jak podaje portal dorzeczy.pl, takie wypowiedzi stały się przyczyną skandalu i wywołały ostry sprzeciw opinii publicznej, która uznała je za przejaw lekceważenia stanowiska Polski.
Reakcje mediów i ekspertów na wypowiedzi Schroedera
W Niemczech i Polsce reakcje na zeznania Schroedera były jednoznacznie krytyczne. Niemiecki publicysta Reinhard Veser z „Frankfurter Allgemeine Zeitung” ocenił postawę byłego kanclerza jako „bezczelność wobec Polski”. Veser podkreślił, że Polska jest ważnym sojusznikiem Niemiec, a Rosja - przeciwnie - stanowi wyzwanie dla bezpieczeństwa europejskiego. Lekceważenie polskich zastrzeżeń przez Schroedera, zdaniem Vesera, utrwala historycznie uzasadnioną nieufność Polaków wobec Niemiec, która jest obecna także w środowiskach proeuropejskich.
Serwis rmf24.pl zwrócił uwagę, że krytyka Schroedera dotyczyła również braku szacunku wobec parlamentu oraz ignorowania interesów sojusznika. Portal tvn24.pl i forsal.pl cytują opinie, według których Schroeder „sam siebie zdemaskował” swoimi wypowiedziami, które są przejawem bezczelności wobec Polski. Z kolei rp.pl informuje, że niemieckie media podkreślają dodatkowo, iż Schroeder pełnił funkcję szefa rady dyrektorów rosyjskiej spółki Rosnieft, co komplikuje ocenę jego postawy i budzi podejrzenia o konflikt interesów.
Kontekst historyczny i polityczny relacji polsko-niemieckich
W tle kontrowersji wokół wypowiedzi Schroedera znajduje się długotrwały i złożony kontekst relacji polsko-niemieckich. Portal rp.pl wskazywał, że oba kraje realizują własne cele polityczne, które często prowadzą do konfrontacji. Niemiecka polityka jest zdominowana przez wąskie grono decydentów skupionych wokół kanclerza, co wpływa na sposób prowadzenia dialogu z Polską.
Jak podaje polskawielkiprojekt.pl, postawa Schroedera przyczyniła się do utrwalenia nieufności Polaków wobec Niemiec, szczególnie w świetle historycznych doświadczeń i braku pełnego przyznania się Niemiec do odpowiedzialności za Holokaust. Eksperci komentują, że współpraca Schroedera z Rosją, którą określał jako „politykę pokojową”, jest krytykowana jako działanie na szkodę relacji z Polską.
Według portalu kuriercodziennychicago.com, Schroeder bywa określany jako „agent wpływu Putina”, a jego powiązania finansowe z Gazpromem są oceniane jako „odrażające”. Te zarzuty dodatkowo komplikują jego wizerunek i podważają wiarygodność jako byłego kanclerza, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa energetycznego i polityki zagranicznej Niemiec.
Słowa Gerharda Schroedera i ich reperkusje przypominają, jak kruche i napięte są dziś relacje między Polską a Niemcami, zwłaszcza w kwestiach energetyki i podejścia do Rosji. Zarówno komisja śledcza, jak i opinia publiczna po obu stronach granicy będą z uwagą śledzić, jak sytuacja się rozwinie.


Komentarze