Dziś o 18:45 w Stambule rozpocznie się pierwszy mecz 1/16 finału Ligi Mistrzów między Galatasaray a Juventusem. Okan Buruk i Luciano Spalletti ogłosili składy na to kluczowe starcie, które może zadecydować o awansie do następnej rundy.
- Victor Osimhen rozpocznie mecz w pierwszym składzie Galatasaray
- Juventus bez kontuzjowanych: Vlahovicia, Milika, Holma i Davida
- Na szpicy „Starej Damy” zagra Weston McKennie
- Spalletti prowadzi Juventus od października 2025 roku
- Galatasaray w lepszej formie - cztery zwycięstwa z rzędu
Problemy kadrowe Juventusu
Luciano Spalletti ma spory ból głowy przed tym meczem. W kadrze meczowej zabrakło aż czterech zawodników z powodu kontuzji - Dušana Vlahovicia, Arkadiusza Milika, Emila Holma oraz Jonathana Davida. To oznacza, że na pozycji napastnika zobaczymy Westona McKenniego, który nie jest naturalnym snajperem.
Dla polskich kibiców to zła wiadomość - Arkadiusz Milik po raz kolejny musi pauzować z powodu problemów zdrowotnych. Reprezentant Polski nie pomoże „Bianconeri” w tym trudnym wyjazdowym starciu.
Osimhen kontra osłabiony Juventus
Z kolei Okan Buruk może liczyć na swoją największą gwiazdę. Victor Osimhen rozpocznie mecz w pierwszym składzie i będzie głównym zagrożeniem dla defensywy gości. Nigeryjski napastnik zachwyca formą w tym sezonie Ligi Mistrzów i jest jednym z głównych kandydatów do zostania królem strzelców rozgrywek.
Galatasaray prezentuje obecnie lepszą formę niż rywale - mistrzowie Turcji wygrali cztery kolejne mecze w lidze krajowej. Juventus natomiast nie wygrał trzech ostatnich spotkań, co może świadczyć o kryzysie formy.
Spalletti ratuje sezon „Starej Damy”
Włoski szkoleniowiec objął Juventus w październiku 2025 roku, zastępując na ławce trenerskiej Igora Tudora. Od tamtej pory nieco poprawił sytuację pogrążonej w kryzysie drużyny. Dzięki jego staraniom „Stara Dama” wciąż liczy się w walce o TOP 4 Serie A.
Dziś Spalletti będzie musiał pokazać, czy potrafi przygotować zespół na trudny wyjazd do Stambułu. Atmosfera na stadionie Galatasaray słynie z tego, że potrafi przytłoczyć nawet najbardziej doświadczonych piłkarzy.
Wtorkowe starcie nie ma wyraźnego favoryta, ale problemy kadrowe Juventusu mogą przechylić szalę na korzyść gospodarzy. Rewanż w Turynie odbędzie się za tydzień.
Źródło: Transfery.info


Komentarze