Forum Pracodawców Polskich przygotowało własny projekt pełnego oskładkowania umów zlecenia jako alternatywę dla wstrzymanej przez premiera Donalda Tuska reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Organizacja biznesowa proponuje rozłożenie zmian na pięć lat, co ma złagodzić wpływ na pracodawców i pracowników.
Najważniejsze informacje:
- Forum Pracodawców Polskich proponuje stopniowe oskładkowanie umów zlecenia przez 5 lat
- W pierwszym roku składki byłyby naliczane do wysokości 125% płacy minimalnej
- Co roku limit oskładkowania miałby wzrastać, by od piątego roku objąć wszystkie umowy
- Projekt to reakcja na wstrzymanie przez Tuska reformy PIP
- Premier zgodził się na wznowienie prac nad zmienioną reformą po rozmowie z Czarzastym
Harmonogram oskładkowania według FPP
Projekt Forum Pracodawców Polskich zakłada stopniowe wprowadzanie składek na umowy zlecenia. W pierwszym roku oskładkowanie objęłoby dochody do wysokości 125% płacy minimalnej, w drugim roku limit wzrósłby do 155% minimalnego wynagrodzenia. W trzecim roku składki byłyby naliczane od dochodów do 200% płacy minimalnej, a w czwartym do 250% minimalnego wynagrodzenia. Dopiero od piątego roku umowy zlecenia miałyby zostać objęte składkami na zasadach ogólnych.
Propozycja pracodawców jest odpowiedzią na turbulencje wokół rządowej reformy PIP. Premier Donald Tusk 6 stycznia oświadczył o wstrzymaniu prac nad projektem, argumentując: „Możliwość zmiany formy zatrudnienia przez urzędnika bez pytania o zdanie pracodawcy, zatrudnionego i bez wyroku sądu to zły pomysł”.
Powrót do reformy w zmienionej formie
Po spotkaniu z wicepremierem Włodzimierzem Czarzastym, Tusk zgodził się na wznowienie prac nad projektem, ale w zmienionej formie. Jak podaje Gazeta Prawna, nowa wersja nie da inspektorom pełnej władzy do samowolnego przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. „Projekt nie będzie dawał jakiejś pełnej, samowolnej władzy urzędnikowi, ale równocześnie będzie systemem, który będzie skutecznie chronił pracowników” – zapewnił premier.
Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała kontynuację walki z patologią umów śmieciowych. „Rozmawiamy o kształcie skutecznego narzędzia do przeciwdziałania patologii, która trawi polski rynek pracy, czyli patologii umów śmieciowych” – mówiła w Sejmie.
Presja czasowa i finansowa
Reforma przeciwko umowom śmieciowym została zapisana w Krajowym Planie Odbudowy jako kamień milowy. Jak wskazuje Włodzimierz Czarzasty, brak jej realizacji może zagrozić 11 miliardom złotych z europejskich funduszy. Pierwotny harmonogram zakładał koniec umów śmieciowych już w 2026 roku.
Propozycja Forum Pracodawców Polskich może stanowić kompromis między radykalną reformą PIP a całkowitą rezygnacją ze zmian. Stopniowe oskładkowanie umów zlecenia dałoby czas na dostosowanie się zarówno pracodawcom, jak i pracownikom do nowych realiów na rynku pracy.
Źródła: Gazeta.pl, bankier.pl, Gazeta.pl

