Na przejściu granicznym w Dołhobyczowie doszło dzisiaj rano do ewakuacji 19 osób po tym, jak funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej znaleźli u obywatela Estonii nieuzbrojony granat. Zdarzenie miało miejsce około godziny 5:00 rano.
- Ewakuowano 19 osób z budynku przejścia granicznego
- Granat znaleziono u obywatela Estonii podczas kontroli celnej
- W akcji ewakuacyjnej uczestniczyło 14 podróżnych i 5 funkcjonariuszy
- Obiekt był nieuzbrojony, nikt nie ucierpiał
- Odprawy na granicy odbywają się normalnie
Ewakuacja objęła łącznie 19 osób. „To 14 osób postronnych, trzech pracowników służby celnej i dwóch funkcjonariuszy Straży Granicznej” - potwierdza Łukasz Chomczyński, dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.
Kontrola celna ujawniła niebezpieczny przedmiot
Do odkrycia granatu doszło podczas rutynowej kontroli przeprowadzanej przez funkcjonariuszy KAS. Obywatel Estonii przechodził właśnie odprawę, gdy celni natrafili na podejrzany przedmiot w jego bagażu.
Paweł Smyk ze Straży Granicznej uspokaja: „Trwają czynności z obywatelem Estonii. Nikt nie ucierpiał. Odprawy odbywają się na bieżąco”.
Sprawą zajmuje się obecnie policja, która prowadzi czynności wyjaśniające. Na razie nie ujawniono szczegółów dotyczących tego, w jaki sposób granat znalazł się w posiadaniu mężczyzny.
Przejście w Dołhobyczowie działa normalnie
Po zakończeniu akcji ewakuacyjnej przejście graniczne powróciło do normalnego funkcjonowania. Funkcjonariusze zapewniają, że incydent nie wpłynął na sprawność odpraw.
Przejście w Dołhobyczowie to jedno z najważniejszych miejsc przekraczania granicy polsko-ukraińskiej. Szczególnie w obecnej sytuacji geopolitycznej każdy tego typu incydent wymaga wzmożonej uwagi służb.
To już kolejny przypadek w ostatnich miesiącach, gdy na polsko-ukraińskiej granicy dochodzi do odkrycia niebezpiecznych przedmiotów. Służby zapewniają jednak, że procedury bezpieczeństwa działają skutecznie.
Źródło: Gazeta.pl


Komentarze