Prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że w marcu spodziewa się efektów śledztwa dotyczącego strat przy budowie bloku węglowego Elektrowni Ostrołęka C. Sprawa dotyczy 958 mln zł, które zarząd spółki zaakceptował bez weryfikacji jako roszczenia generalnego wykonawcy.
- Prokuratura spodziewa się efektów śledztwa ws. Elektrowni Ostrołęka C w marcu 2026 r.
- Zarząd spółki zaakceptował roszczenia na 958 mln zł netto bez weryfikacji
- NIK uznała działania za nielegalne i niegospodarne
- Enea i Energa zostały wprowadzone w błąd przez zarząd spółki
- Żurek zapowiada zmiany kadrowe w prokuraturze
Historia Elektrowni Ostrołęka C to jeden z największych skandali polskiej energetyki ostatnich lat. Według NIK, zarząd spółki wprowadził w błąd głównych udziałowców - Eneę i Energę - przedstawiając im niepełne i nieprawdziwe informacje o kosztach projektu.
958 mln zł bez pytań
Najwyższa Izba Kontroli w sierpniu 2025 roku przedstawiła druzgocący raport. Wbrew interesowi spółki zarząd zaakceptował roszczenia generalnego wykonawcy - konsorcjum GE i Alstom - na ponad 958 mln zł netto. I to bez weryfikacji ich zasadności ani wysokości.
To nie wszystko. Kontrola wykazała też, że sposób wycofania się z budowy bloku węglowego i rozliczenie przerwanej inwestycji były działaniami nielegalnymi i niegospodarnymi. NIK od razu skierowała sprawę do prokuratury.
Enea i Energa oszukane
Szczególnie bolesne dla Enei i Energi jest to, że jako główni udziałowcy zostali oszukani przez własny zarząd. Spółki deklarowały duże zaangażowanie finansowe - Enea mówiła o miliardzie złotych, Energa o co najmniej tyle samo. Tymczasem otrzymywały nieprawdziwe informacje o rzeczywistych kosztach.
„Pracujemy bardzo intensywnie nad Elektrownią Ostrołęka. Spodziewam się efektów w marcu”
- podkreślił Żurek podczas spotkania z mieszkańcami w Legionowie.
Zmiany w prokuraturze
Prokurator generalny nie ukrywa, że sprawa wymaga zdecydowanych działań. Prokuratura musiała dokonać „pewnych zmian kadrowych”, a Żurek zapowiada kolejne.
„W tym tygodniu podejmuję kolejną zmianę w prokuraturze, bardzo istotną, która moim zdaniem przyspieszy dwa kluczowe śledztwa”
- dodał szef MS, nie chcąc jednak ujawnić szczegółów.
Sprawa Ostrołęki C budzi emocje nie tylko ze względu na gigantyczne straty finansowe. To symbol problemów polskiej energetyki - od decyzji o budowie bloku węglowego w konsorcjum GE-Alstom za 6 mld zł brutto w 2018 roku, po kontrowersyjne wycofanie się z projektu w 2020 roku.
Dla Enei, która już wcześniej borykała się z różnymi problemami finansowymi, odzyskanie 958 mln zł mogłoby być znaczącym wsparciem. Pytanie brzmi: czy prokuratura rzeczywiście przedstawi w marcu konkretne zarzuty i wobec kogo?
Źródło: Money.pl


Komentarze