RB Lipsk wygrał na wyjeździe z FC St. Pauli 1:0 w poniedziałkowy wieczór, dzięki bramce Yana Diomande w 69. minucie. „Byki” umocniły się na piątym miejscu w tabeli Bundesligi, podczas gdy St. Pauli pozostaje w strefie spadkowej na 17. pozycji.
- RB Lipsk wygrał z FC St. Pauli 1:0 bramką Diomande w 69. minucie
- St. Pauli z 13 punktami na 17. miejscu walczy o utrzymanie
- Lipsk na 5. pozycji z 35 punktami traci 15 pkt do lidera Bayernu
- Gospodarze oddali tylko 3 strzały, goście dominowali z 64% posiadania piłki
- Diomande trafił po raz kolejny - Iworyjczyk kosztował Lipsk 20 mln euro
Długie oczekiwanie na bramkę
Przez ponad godzinę na Millerntor-Stadion panowała nuda. St. Pauli, mimo gry u siebie, oddało zaledwie 3 strzały przez całe spotkanie i ani jeden nie był celny. To mówi wszystko o ambicjach zespołu, który w tej chwili ma tylko 13 punktów i znajduje się w poważnych tarapatach.
RB Lipsk kontrolował przebieg meczu z 64% posiadaniem piłki, ale też długo nie potrafiło przełożyć dominacji na konkretne sytuacje. Dopiero w 69. minucie przyszedł przełom.
Diomande znów kluczowy
Yan Diomande pokazał, dlaczego RB Lipsk zapłaciło za niego 20 milionów euro w lecie 2025 roku. Iworyjski skrzydłowy wykorzystał zamieszanie w polu karnym i precyzyjnie umieścił piłkę w siatce, dając gościom cenne trzy punkty.
To już kolejny ważny gol 22-latka w tym sezonie. Diomande, który w lipcu podpisał pięcioletni kontrakt z „Bykami”, stopniowo staje się jedną z gwiazd drużyny.
Różne cele, różne nastroje
Dla RB Lipsk to kolejny krok w kierunku Ligi Mistrzów. Z 35 punktami na koncie zespół z Saksonii zajmuje 5. miejsce, choć strata do prowadzącego Bayernu Monachium wynosi już 15 punktów.
St. Pauli ma zupełnie inne problemy. Z zaledwie 13 punktami „Piraci” plasują się na 17. pozycji i realnie grożą im spadki. W ostatnich tygodniach remis z Hamburger SV (0:0) i porażki z Wolfsburgiem (1:2) czy Borussią Dortmund (2:3) nie napawają optymizmem.
To była już trzecia konfrontacja między tymi zespołami w ostatnich miesiącach - wcześniej Lipsk wygrał 2:0 i zremisował 0:0. Bilans jasno wskazuje, kto ma górę w tych starciach.


Komentarze