Sieć sklepów Dino Polska znalazła się w ogniu krytyki ze strony związków zawodowych i kontrolerów Państwowej Inspekcji Pracy. OPZZ Konfederacja Pracy domaga się podwyżek o 900 zł brutto dla pracowników od 1 lutego, a PIP zapowiada zimowe kontrole w wybranych marketach.
Najważniejsze informacje:
- OPZZ żąda podwyżek o 900 zł brutto od lutego 2026
- PIP zapowiada kontrole BHP w sklepach Dino
- Związkowcy domagają się zwiększenia zatrudnienia o 30%
Bunt w sklepach — pracownicy mówią „dość”
„Pracuje nas coraz mniej. Obciążenie rośnie. Zdrowie się sypie. Dość” — tak podsumowują obecną sytuację pracownicy Dino. To nie tylko słowa, ale konkretne żądania OPZZ Konfederacji Pracy skierowane do zarządu sieci.
Związkowcy przedstawili listę postulatów, która może zaskoczyć. Oprócz podwyżek wynagrodzeń o 900 zł brutto od 1 lutego 2026 roku, domagają się też wprowadzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych od początku roku. Na tym nie koniec — żądają zwiększenia zatrudnienia na stanowiskach niemenedżerskich o 30 procent.
PIP bierze Dino pod lupę
Problemy kadrowe to jedno, ale Państwowa Inspekcja Pracy ma też swoje zastrzeżenia. Jak donoszą źródła z branży, kontrole PIP w Dino Polska mają zostać przeprowadzone zimą 2026 roku. Powodem są naruszenia przepisów BHP zgłaszane przez pracowników.
To może być bolesne dla wizerunku sieci, która od lat buduje swoją pozycję jako alternatywa dla dużych hipermarketów, szczególnie w mniejszych miejscowościach.
Promocje idą dalej mimo problemów
Mimo zamieszania wokół warunków pracy, Dino nie rezygnuje z walki o klientów. Od 21 do 27 stycznia obowiązuje nowa gazetka promocyjna z atrakcyjnymi cenami.
W aktualnej ofercie znajdziemy między innymi: pomarańcze w siatce 1 kg za 4,99 zł (wcześniej 5,99 zł), Coca-Colę Zero 330 ml za 1,19 zł (była 3,99 zł) czy kawę rozpuszczalną Tchibo Gold Selection 200 g za 29,99 zł (była 35,99 zł).
Czy spór zbiorowy wpłynie na dostępność produktów w sklepach? Na razie trudno przewidzieć, ale sytuacja z pewnością będzie monitorowana przez konkurencję i analityków rynku detalicznego.
Dino Polska, założone przez Tomasza Biernackiego, musi teraz zmierzyć się z podwójnym wyzwaniem — zadowolić pracowników i utrzymać pozycję na rynku. Pierwsze decyzje poznamy już w lutym.

